Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nowa Baśń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nowa Baśń. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 marca 2020

290. Miasto żaru, Jeanne DuPrau

Pierwszy tom fantastycznej serii YA, opowiadającej o losach mieszkańców podziemnego, odizolowanego i całkowicie samowystarczalnego miasta Żar, które niegdyś ocaliło swych mieszkańców przed zagładą. Niestety po wielu latach użytkowania, oaza światła zaczyna się rozpadać - i to dosłownie. Życie mieszkańców ląduje w rękach dwójki nastolatków, Liny Mayfleet i Doona Harrowa. Czy uda im się ocalić Żar? 

Jeanne DuPrau urodziła się w San Francisco w 1944 roku. Amerykańska pisarka najbardziej znana z serii Kroniki Żaru (w skład serii wchodzą trzy części: Miasto żaru, Lud Iskier, The Diamond of Darkhold, a także prequel The Prophet of Yonwood). Pierwsza część serii w 2008 roku doczekała się adaptacji filmowej noszącej tytuł Miasto cienia. W rolach głównych wystapili Saoirse Ronan w roli Liny oraz Harry Treadaway w roli Doona. 

Żar to podziemne miasto o jednym przeznaczeniu - ocalić ludzkość. I spełniło swoją rolę, ale dwa stulecia później niezawodne dotychczas systemy zaczynają szwankować. Lina, młoda dziewczyna nieszczęśliwa ze swojego przydziału do pracy, odkrywa starożytny przekaz, który może ocalić miasto. Tylko czy zdąży, nim zgaśnie ostatnia żarówka w Żarze i ludzkość pochłonie mrok? *

Miasto żaru wydaje się być kolejną, typową historią opowiadającą o losach dwójki zwykłych nastolatków, którzy jakimś cudem ratują świat przed katastrofą - i choć w dużej mierze tak właśnie jest, to nie mogłabym nazwać tej książki schematyczną bądź przewidywalną. Jeanne DuPrau stworzyła dystopiczną opowieść przeznaczoną dla młodszego czytelnika, w której opowiada o losach miasta niegdyś będącego fenomenem urbanizacji; oazą, która uratowała wiele istnień przed śmiercią. Jednak wraz z latami użytkowania zasoby samowystarczalnej, podziemnej metropolii zaczęły się zużywać, a urządzenia zwyczajnie psuć. Coraz częściej dochodzi do całkowitego zaciemnienia spowodowanego brakiem w dostawach prądu, żywność puszkowana, żarówki a nawet niezbędne do życia witaminy zaczynają się kończyć, Mieszkańcy nauczeni jedynie korzystać z tego, co zostało im ofiarowane i podejmować marne próby napraw mechanizmów podtrzymujących prawidłowe funkcjonowanie miasta, nie są w stanie utrzymać Żar - a zamiast otrząsnąć się z marazmu biernie oczekują na przybycie Budowniczych, którzy niegdyś stworzyli ich oazę światła. 


Jeanne DuPrau zaskoczyła mnie kreacją ponurej wizji przyszłości - w której człowiek tak naprawdę zamiast iść do przodu, przez swą bierność i obojętność pod względem osiągnięć technologicznych wraca do przeszłości. Mieszkańcy Żaru nie wiedzą nic o świecie zewnętrznym, a wiele terminów rozumieją zaledwie w sposób metaforyczny. Są zamknięci, całkowicie odizolowani od rzeczywistości, którą znamy. Co więcej, nawet w obliczu zagrożenia pozostają całkowicie bezużyteczni, pozostawiają swój los w rękach wyimaginowanego wybawcy. Czytelnik zmierzy się ze tematem skorumpowanej polityki oraz będzie miał okazję przenieść się do świata, w którym nikt już nie pamięta, co to jest niebo i jak przyjemne są promyki słońca tańczące na naszym ciele. 

To przykre, że tak cudowna historia musiała czekać aż szesnaście lat, aby trafić w ręce polskich czytelników. Rzadko zdarza się, by powieść dedykowana młodszemu czytelnikowi miała w sobie tyle mądrości i zaskakujących wniosków. Sięgając po tę książkę, naprawdę nie sądziłam, że aż tak bardzo przypadnie mi ona do gustu. Ciekawi, sympatyczni i dociekliwi główni bohaterowie, którzy wbrew społeczeństwu a także organom władzy postanawiają działać w imię dobra ogółu. Lina i Doon to zgrany duet wyróżniający się otwartymi umysłami i chęcią działania. Ludność zamieszkująca Żar tak długo przebywająca w izolacji, że wraz z czasem zaczęła tworzyć historie i legendy na temat otaczającej ich ciemności. No i oczywiście podziemne miasto - miejsce, które całkowicie podbiło moje serce swą niesamowitą i oryginalną infrastrukturą. Fabułę nakręca element zagadki - tajemniczej wiadomości, która przez zabawny przypadek ulega zniszczeniu, a dwójka głównych postaci musi rozszyfrować sens przekazu zanim będzie za późno. 


Miasto żaru to książka, która pomimo tego, iż jest dedykowana głównie młodszemu czytelnikowi, rozkocha w sobie niejednego starszego odbiorcę. To zaskakująca, oryginalna i ciepła historia o przyjaźni i poświęceniu, osadzona w niebanalnym uniwersum, które powoli się rozpada. Miasto żaru zostało objęte moim patronatem medialnym, z czego bardzo się cieszę - bo to powieść, którą mogę w stu procentach wam polecić. 

* materiały wydawcy

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń! 


sobota, 26 stycznia 2019

197. Wojownicy: Ogień i lód, Erin Hunter

Kontynuacja Ucieczki w dzicz, pierwszego tomu opowiadającego o losach walecznych kotów, który czytałam w...2016 roku. Czy po trzech latach przerwy udało mi się odnaleźć w fabule? I czy seria Erin Hunter ponownie mnie zauroczyła?

Erin Hunter to tak naprawdę Kate Cary, Cherith Baldry i Vicky Holmes, które stworzyły serię utworów fantastycznych (powieści i komiksów) opowiadających o losach dzikich kotów żyjących w czterech klanach, toczących ze sobą różne spory - Klan Pioruna, Klan Cienia, Klan Wiatru i Klan Rzeki. Prócz tego pojawia się mityczny Klan Gwiazd, do którego należą przodkowie. 

Głęboko w mrokach lasu cztery klany wojowniczych kotów współżyją w niełatwej harmonii. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe niebezpieczeństwa... Ogniste Serce jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna, jednak to nie koniec jego kłopotów. Nadchodzi zima, koty z Klanu Rzeki spoglądają groźnie na ziemie bogatszych w pożywienie klanów, a słaby Klan Wiatru ze wszelkich sił stara się uniknąć zagłady. Rosnące napięcie między klanami przekształca się w otwarty konflikt. Tymczasem Ogniste Serce obawia się zdrady wśród swoich... *

Wielokrotnie wspominałam, że jestem totalną kociarą. Osoby, które znają mnie prywatnie wiedzą, że mam małego bzika na ich punkcie - dlatego też, gdy w moje ręce wpadł pierwszy tom przygód walecznych kotów byłam co najmniej zachwycona. Ucieczka w dzicz wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, i choć seria sprawia wrażenie dedykowanej głównie dla młodszego czytelnika, to ja wcale na jej lekturę nie czułam się za stara. Po kontynuację miałam zamiar sięgnąć od razu po pierwszym tomie, ale jak widać - nie wyszło, bowiem Ogień i lód zaczęłam czytać kilka dni temu i zakończyłam wczoraj. Lektura tej książki może zająć spokojnie jeden dzień - maksymalnie dwa, ale ze względu na natłok obowiązków, niestety nie miałam zbyt dużo czasu na czytanie. 


Wojownicy to wielotomowy cykl, który opowiada historię walecznych kotów. Na polskim rynku wydawniczym jest dostępnych sześć części właściwej serii, cztery z serii Nowa Przepowiednia, jedna książka z serii Superedycja oraz mangi. Zarówno w pierwszej (Ucieczka w dzicz), jak i w drugiej części głównym bohaterem jest Ogniste Serce, rudy kocurek, który porzucił życie kanapowca i dołączył do jednego z czterech klanów dzikich kotów - Klanu Pioruna. Od tego czasu jego życie uległo drastycznej zmianie, która dotychczas go uszczęśliwiała. Jednakże nasz główny bohater pośród dzikich kotów urodzonych i wychowanych w klanie, nie do końca jest akceptowany. Coraz częściej doskwiera mu samotność i poczucie odrzucenia. 

,,Urodziłem się jako domowy kot, ale teraz jestem wojownikiem" 

Wielkim plusem tej książki (jak i jej poprzedniczki) jest jej przystępność - wypowiedzi bohaterów w dużej mierze opierają się na zdaniach pojedynczych. Autorki operują prostym i lekkim językiem, dzięki czemu tekst jest odpowiedni zarówno dla młodszego, jak i nieco starszego czytelnika. Drugi tom jest bezpośrednio powiązany z pierwszym. Początkowo miałam pewne trudności w odnalezieniu się w fabule - tak jak wyżej wspominałam, pierwszą część czytałam w 2016 roku - jednakże jak tylko wszystko załapałam, to lektura zamieniła się w prawdziwą przyjemność. Historia walecznych kotów wciąga - i to niesamowicie. Już po lekturze drugiego tomu mogę śmiało stwierdzić, iż Wojownicy to jedna z tych serii, która zostawia po sobie wyraźny ślad w sercu czytelnika - swego rodzaju sentyment do bohaterów, których autorki wyraźnie podzieliły na dobrych i złych, jednakże nie brak ty szarości. Niespodziewane wydarzenia zmuszają bohaterów do podjęcia ciężkich decyzji i wyborów - to właśnie wtedy zwierzęcy bohaterowie najmocniej przypominają nas - ludzi. 


Za tę część odpowiedzialna była Katy Cary. Autorka obrała bardzo dobry kierunek historii. Choć głównym bohaterem jest Ogniste Serce, to z łatwością można dostrzec, iż nie tylko jemu została poświęcona uwaga. Na pierwszy plan wysuwa się Szara Pręga, czy Piaskowa Łapa - coraz większego znaczenia nabierają koty z innych klanów. Historia, jej bohaterowie, jak i samo tło wydarzeń rośnie, wyostrza się. W swoim życiu przeczytałam naprawdę wiele różnych książek, jednak Wojownicy są... niepowtarzalni. Jest to naprawdę wyjątkowa seria pełna wartości, postaw godnych naśladowania, zaskakujących plot twistów oraz bohaterów, którzy z łatwością zaskarbią sobie sympatię czytelników. 

Z całego serca zachęcam was do sięgnięcia po tę serię - a jeśli czujecie się na nią za starzy, to naprawdę warto sprezentować ją młodszemu rodzeństwu, kuzynostwu, czy swojemu dziecku. 31 stycznia odbędzie się premiera najnowszej części serii Nowa Przepowiednia - Blask Gwiazd  pod moim patronatem medialnym! 


Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń!

niedziela, 13 stycznia 2019

194. Strażnicy Ga'Hoole: Wędrówka, Kathryn Lasky

Drugi tom pełnej przygód i wyjątkowych bohaterów opowieści, przy której zarówno starszy, jak i młodszy czytelnik będzie bawił się co najmniej bardzo dobrze. Niecały rok temu czytałam Porwanie, czyli pierwszy tom losów Sorena - płomykówki, która została porwana przez tajemniczą Akademię dla Osieroconych Sów imienia św. Ajgoliusza - i tak też rozpoczęła się jego wyjątkowa historia.

Kathryn Lasky to ceniona amerykańska autorka powieści z gatunku fantastyki młodzieżowej. Do jej twórczości zaliczają się, m.in. Wolves of the Beyond, The Night Journey oraz seria Strażnicy Ga'Hoole, która kilka miesięcy temu debiutowała na polskim rynku. Za granicą dostępnych jest szesnaście tomów sowich przygód oraz dwa oficjalne dodatki do serii: A guide book to the Great Tree i Lost Tales of Ga'Hoole. Strażnicy Ga'Hoole zdobyło szerokie grono zadowolonych czytelników, a trzy pierwsze części (Porwanie, Wędrówka, Ratunek) doczekały się adaptacji filmowej pod tytułem Legendy Sowiego Królestwa. Za realizację projektu odpowiedzialny był Zack Snyder, który stworzył choćby Ligę Sprawiedliwości. Kathryn Lasky urodziła się w 1944 roku i wychowała w Indianapolis. 

Soren wraz z towarzyszami udaje się w długą i wyczerpującą wędrówkę do Wielkiego Drzewa Ga'Hoole, gdzie według legendy mieści się starożytny zakon szlachetnych sów. Wyczerpująca podróż kończy się szczęśliwie, a stare podania okazują się prawdą. Na miejscu Soren, Gylfie, Zmierzch i Kopek przechodzą ciężki trening, by zostać członkami nowej społeczności. Młoda płomykówka odzyska również kogoś, kogo zdawało się, że na zawsze utraciła. *

,,I nawet gdy jest bardzo źle,
To żaden z nas nie podda się.''

Wędrówka - drugi tom serii Strażnicy Ga'Hoole rozpoczyna się w momencie, w którym pierwszy (Porwanie) dobiega końca, co wiąże się z koniecznością zachowania chronologii podczas czytania serii. Aby ułatwić czytelnikom ponowne wstąpienie w fantastyczny świat sowich bohaterów, na początku książki znajduje się bardzo ładnie wykonana mapa sowiego królestwa oraz spis bohaterów wraz z kilkoma słowami związanymi z ich rolą w tejże historii. Zarówno tematyka, jak i dobór treści oraz antropomorfizacja bohaterów wskazuje na to, iż Strażnicy Ga'Hoole to seria książek, których docelowym odbiorcą jest młodszy czytelnik. Soren wraz ze swymi przyjaciółmi - uroczą kaktusówką Gylfie, Kopkiem oraz Zmierzchem podejmują się bardzo trudnego zadania, a mianowicie wędrówki do legendarnego Wielkiego Drzewa Ga'Hoole - miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Zadanie to wymaga od naszych ukochanych bohaterów odwagi, determinacji, siły, a przede wszystkim umiejętności współpracy.


Kathryn Lasky zabiera swych czytelników w niesamowitą podróż po meandrach swej wyobraźni. Dzięki tytułowej wędrówce mamy okazję dostrzec to, jak cudowny świat stworzyła autorka - świat pełen wyjątkowych ale i niebezpiecznych miejsc, oraz cudownych i niejednoznacznych bohaterów. Pojawia się również drobny wątek związany z ludźmi, których sowy określają mianem Innych. Z treści można wywnioskować, iż akcja powieści ma miejsce w bliżej nieokreślonej przyszłości - nie jest to niestety pozytywna wizja dla człowieka, gdyż nic nie wskazuje na to, że wciąż istnieje w tym świecie. Główną rolę w tym uniwersum pełnią sowy - płomykówki, kaktusówki, puchacze, puszczyki, syczonie... przyznam, iż nie sądziłam, że istnieje aż tak wiele gatunków sów! Zdecydowanie do moich ulubionych należy kaktusówka Gylfie - mała, urocza sówka z ciętym językiem. W drugim tomie autorka wprowadza kilku nowych bohaterów, którzy odegrają znaczące role w dalszych częściach serii. Dodatkowo czytelnik dowiaduje się czegoś więcej o Sorenie, Gylfie, Kopku, Zmierzchu, a nawet pani Pyton. Pojawiają się treści związane z przyjaźnią, potrzebą wzajemnej pomocy, wsparcia. Nasi bohaterowie dowiadują się, co to znaczy bohaterstwo oraz poświęcenie. 


Po dużo obiecującym pierwszym tomie spodziewałam się kontynuacji pełnej przygód, zwrotów fabularnych, silnych emocji oraz głębszego poznania sowiego królestwa przy akompaniamencie treści z mocnym i pozytywnym przekazem - a Wędrówka okazała się być strzałem w dziesiątkę. Jedyny minus? Za mało Gylfie. Choć była ona obecna przez niemalże cały drugi tom , to pozostawała gdzieś w tyle. Jednakże pomimo tego, historia stworzona przez Kathryn Lasky nabiera tempa i wyrazistości. Czytelnik coraz mocniej przywiązuje się do bohaterów, odkrywa ich mocne i słabe strony, oraz przede wszystkim znajduje w nich... duszę. Książka, podobnie jak jej poprzedniczka, jest naprawdę pięknie wydana. Na okładce pierwszego tomu był Soren, tym razem z okładki spogląda na nas Gylfie. Grafika jest ściśle związana z treścią powieści, co bardzo mnie cieszy. 

Wędrówka to kontynuacja trzymająca poziom, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto sięgnąć po kolejne tomy, a będzie ich jeszcze sporo. Za chwilkę na nasz rynek trafi trzeci tom noszący tytuł Ratunek, którego jestem patronatem. Już teraz mogę wam zdradzić, że na czytelnika czeka kolejna spora dawka emocji, tak więc gorąco zachęcam do nadrobienia poprzednich tomów przygód Sorena i jego pierzastych przyjaciół. Nie będziecie żałować! 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń! 

czwartek, 15 lutego 2018

95. Strażnicy Ga'Hoole: Porwanie, Kathryn Lasky

Kathryn Lasky to ceniona amerykańska autorka powieści z gatunku fantastyki młodzieżowej. Do jej twórczości zaliczają się, m.in. Wolves of the Beyond, The Night Journey oraz seria Strażnicy Ga'Hoole, która kilka miesięcy temu debiutowała na polskim rynku. Za granicą dostępnych jest szesnaście tomów sowich przygód oraz dwa oficjalne dodatki do serii: A guide book to the Great Tree i Lost Tales of Ga'Hoole. Strażnicy Ga'Hoole zdobyło szerokie grono zadowolonych czytelników, a trzy pierwsze części (Porwanie, Wędrówka, The Rescue) doczekały się adaptacji filmowej pod tytułem Legendy Sowiego Królestwa. Za realizację projektu odpowiedzialny był Zack Snyder, który stworzył choćby Ligę Sprawiedliwości.   

Gdy świat przykryją skrzydła zła,
nadejdą strażnicy, którzy pod osłoną nocy
dokonają wspaniałych czynów.

Wypchnięty z gniazda przez starszego brata i skazany na pewną śmierć, Soren zostaje porwany przez członków Akademii Osieroconych Sów św. Ajgoliusza. Wraz z nową przyjaciółką, sprytną i uszczypliwą Gylfie, postanawia odkryć prawdziwy i złowieszczy cel tej niezwykłej szkoły, a także odnaleźć tajemniczych Strażników Ga'Hoole.

Kathryn Lasky stworzyła klasyczną opowieść o walce dobra ze złem w zupełnie nowym stylu. Zdecydowanie oryginalny jest pomysł wykorzystania sów jako głównych bohaterów. Tym też sposobem poznajemy niezwykle sympatycznego Sorena - młodą płomykówkę, która w wyniku działań osób trzecich został odcięty od kochającej rodziny i porwany przez tajemniczych członków Akademii Osieroconych Sów św. Ajgoliusza; oraz jego przyjaciółkę, małą kaktusówkę, która dzielnie towarzyszyła Sorenowi. Styl autorki jest lekki, a fabuła zgrabnie poprowadzona - mamy w niej wartką akcję, która z pewnością zainteresuje młodszego, jak i nieco starszego czytelnika. Kathryn Lasky potrafi przyciągnąć i przede wszystkim utrzymać uwagę odbiorcy. Przeczytanie Porwania zajęło mi chwilę, którą spędziłam w bardzo miły sposób. Na moment przeniosłam się do zupełnie innego świata, w którym sowy grają główną rolę. 
Autorka nie tylko tchnęła duszę w zwierzęta, ale stworzyła całe sowie królestwo, którego mapę możemy zobaczyć na początku książki. Sama długość cyklu jest imponująca. Mamy aż szesnaście części, których polskiego wydania jestem niesamowicie ciekawa, a teraz - po lekturze otwierającego tomu, mam co do nich pozytywne przeczucie. Lasky w treści zawarła przyrodnicze ciekawostki na temat tych zagadkowych stworzeń, jakimi są sowy. 

Treść pierwszej części Strażników Ga'Hoole pogrywa z emocjami czytelnika. Niektóre wydarzenia potrafią wstrząsnąć, inne rozbawić, a jeszcze inne rozgrzać serce. Jest to książka o bohaterstwie, przyjaźni, poświęceniu dla dobra innych oraz o wartościach, jakimi są rodzina i wierność własnym ideą. Okładka jest przepiękna i starannie wykonana. Porwanie może stanowić dobry prezent dla młodszego rodzeństwa, kuzynostwa, bądź swego rodzaju przerywnik między ciężkimi lekturami. Jeżeli o mnie chodzi - jestem bardzo na tak!   

Już wkrótce premiera drugiego tomu o Strażnikach Ga'Hoole: Wędrówka


Soren wraz z towarzyszami udaje się w długą i wyczerpującą wędrówkę do Wielkiego Drzewa Ga'Hoole, gdzie według legendy mieści się starożytny zakon szlachetnych sów. Wyczerpująca podróż kończy się szczęśliwie, a stare podania okazują się prawdą. Na miejscu Soren, Gylfie, Zmierzch i Kopek przechodzą ciężki trening, by zostać członkami nowej społeczności. Młoda płomykówka odzyska również kogoś, kogo zdawało się, że na zawsze utraciła.






Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń! 






wtorek, 1 listopada 2016

45. Wojownicy: Ucieczka w dzicz, Erin Hunter

Zawsze byłam ogromną fanką kotów i fantastyki młodzieżowej, a serię Wojownicy chciałam przeczytać naprawdę od bardzo, bardzo dawna. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Nowa Baśń miałam okazję zaznajomić się z pierwszym tomem przygód klanów dzikich kotów. 

Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych. 

Rdzawy - domowy kot, od zawsze marzył o wolności. Zmęczony i znudzony wygodnym życiem u Dwunożnych, postanawia zasmakować życia w lesie, zupełnie jak dzikie koty. Los sprzyja rudzielcowi i zostaje on przyjęty do Klanu Pioruna jako uczeń szkolący się na wojownika. Od tego czasu znany jest jako Ognista Łapa




Erin Hunter to tak naprawdę Kate Cary, Cherith Baldry i Vicky Holmes, które stworzyły serię utworów fantastycznych (powieści i komiksów) opowiadających o losach dzikich kotów żyjących w czterech klanach, toczących ze sobą różne spory - Klan Pioruna, Klan Cienia, Klan Wiatru i Klan Rzeki. Prócz tego pojawia się mityczny Klan Gwiazd, do którego należą przodkowie.  

Pierwsze co zwróciło moją uwagę w Ucieczce w Dzicz była wartka, przemyślana akcja. Autorki stawiają przed nami ciekawskiego, odważnego domowego pieszczocha, który ma już dosyć życia, w którym wszystko podane ma na tacy - a raczej w misce. Rdzawy (bo tak początkowo nazywa się główny bohater ) chce walczyć o swoje. Płynie w nim wrząca krew wojownika, nie kanapowca, która wkrótce prowadzi go do lasu - miejsca, którego obawiają się domowe koty ze względu na liczne niebezpieczeństwa: drapieżników, pułapki natury oraz... dzikie koty, okryte złą sławą, do których od dawien dawna należy terytorium lasu. Wraz z Rdzawym wstępujemy w szeregi dzikich kotów, z Ognistą Łapą dowiadujemy się o nich coraz więcej. 

Ogromnym plusem pierwszego tomu serii Wojownicy jest elastyczność i wyraźnie nakreślona funkcja dydaktyczna - książka wydaje się być odpowiednia dla czytelnika w każdym wieku, a zwłaszcza dla młodszego. Poruszane są tu tematy lojalności, honoru, przyjaźni, opowiadania się po stronie słabszych i uciśnionych. Rdzawy/Ognista Łapa ma dobre serce, co można z łatwością zauważyć od pierwszych stron powieści i co nie umknęło uwadze przywódczyni klanu, do którego należy - Białej Gwieździe.  Stanowi on wzór do naśladowania, a jego siłę można właśnie znaleźć w owej dobroci. 

,,Nie bylibyśmy nocnymi myśliwymi bez naszych przodków z Klanu Tygrysa, a nasza miłość do ciepła słońca pochodzi od Klanu Lwa."

Przystępny język, oryginalna fabuła, bogata akcja zdecydowanie opowiadają się za serią Wojownicy. Kolejnym elementem, który podbił moje serce jest kocia mitologia, która przewija się przez fabułę. Czytanie książki Ucieczka w dzicz było świetną zabawą. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń!