Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian Conaghan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian Conaghan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 kwietnia 2019

218. Kiedy Pan Piecho gryzie, Brian Conaghan

Lekka, zabawna i jednocześnie poruszająca historia szesnastolatka cierpiącego na zespół Touretta. Powieść szkockiego pisarza to ukłon w stronę inności i konieczności jej tolerancji - kierowany głównie do młodzieży. 

Brian Conaghan urodził się w 1971 roku. Dorastał w szkockim miasteczku Coatbridge, a obecnie pracuje jako nauczyciel w Dublinie. Jest autorem książki The Boy Who Made it Rain i magistrem literatury ze specjalizacją kreatywnego pisania Uniwersytetu Glasgow. Zarabiał na życie jako malarz pokojowy, barman, didżej, aktor i nauczyciel, a teraz również jako pisarz. Mieszka w Dublinie z dwiema ślicznotkami, które sabotują jego próby pisania: z żoną Orlą i córką Rosie. *

Dylan Mint ma zespół Tourette’a – jego życie to ciągła walka z niekontrolowanymi tikami, wybuchami i przekleństwami. Kiedy podczas rutynowej kontroli w szpitalu przypadkiem podsłuchuje, że zostało mu zaledwie kilkanaście miesięcy życia, sporządza swoją bucket list – listę rzeczy do zrobienia przed śmiercią. Ich wykonanie wywróci świat nastolatka do góry nogami... **


Dylan Mint to szesnastolatek cierpiący na zespół Touretta - aktualnie nieuleczalną chorobę tikową powodującą nadpobudliwość ruchową, powtarzanie wyrazów oraz niekontrolowane wybuchy wulgaryzmów. Jakby tego było, często można zetknąć się również z nerwicą natręctw, zachowaniami maniakalno-depresyjnymi. Chłopak uczęszcza do miejscowej szkoły specjalnej. Do tej pory jego życie opierało się na typowym schemacie nastolatka - szkoła, dom, obowiązki, znajomi; jednakże standardowa wizyta u lekarza prowadzącego diametralnie zmienia życie Dylana. 

Bardzo spodobał mi się pomysł na tę książkę. Autor sięgnął po niepopularną tematykę fabularną, bowiem zespół Touretta oraz życie osób cierpiących na tę chorobę w literaturze obyczajowej, a tym bardziej młodzieżowej przejawia się wyjątkowo rzadko. Przyznam, że ja pierwszy raz zetknęłam się z wykorzystaniem takiego motywu. Dylan to prawie normalny chłopak, główny bohater i narrator powieści Kiedy Pan Piecho gryzie. Chłopak, jak typowy nastolatek, posługuje się językiem młodzieżowym, wypełnionym neologizmami, eufemizmami i slangiem, także nieraz można natknąć się na ciekawe słowa, z którymi wcześniej nie mieliśmy okazji się zetknąć. Początkowo tytuł powieści wydał mi się dziwny i...głupi, lecz wraz z zapoznaniem się z historią Dylana Minta zrozumiałam jego sens, drugie dno i aktualnie nie zamieniłabym go na inny. Tytuł Kiedy Pan Piecho gryzie świetnie oddaje zarówno treść, temat, jak i styl, w jakim napisana jest powieści Briana Conaghana. 

Dylan pomimo swojej choroby stara się prowadzić normalne życie. Uczęszcza do szkoły, ma przyjaciela, wykonuje obowiązki domowe i szkolne z entuzjazmem normalnego nastolatka - nie bez powodu napisałam te dwa słowa kursywą, bowiem osobiście uważam, że osoby cierpiące na jakąkolwiek chorobę nie powinny otrzymać miana nienormalnych. Nienormalna jest osoba, która przy zdrowych zmysłach dopuszcza się przemocy względem siebie, innych osób bądź zwierząt, celowo uderza swoją głową o barierkę, bądź wykonuje te wszystkie pseudo-inteligentne challenge. Tak jak wspomniałam, chłopak stara się prowadzić normalne życie, jednakże raz za czas ktoś lub coś dobitnie przypomina mu, że nie jest normalny - że nie należy do naszego świata. Choroby nastolatka można nie dostrzec na pierwszy rzut oka. Tourette objawia się głównie w zachowaniu, pokazuje swe oblicze w kontaktach społecznych - to właśnie z nimi Dylan ma największy kłopot. Chłopak choć bardzo chce, nie potrafi przeprowadzić normalnej rozmowy bez obrzucenia rozmówcy obelgami, bądź wystraszenia go niekontrolowanymi ruchami głowy, bądź całego ciała. Najjaśniejszym punktem całej historii jest relacja Dylana ze swoją matką. Czysta, piękna, wypełniona miłością i akceptacją aż po brzegi. Nie brak w niej i tych gorszych momentów - chwil, w których dostrzegamy szczególną autentyczność postaci. Pani Mint choć kocha swojego syna całym sercem, miejscami jest zmęczona jego chorobą, co według mnie, nie jest niczym dziwnym czy złym. Warto również zwrócić uwagę na przyjaciela Dylana - pakistańskiego chłopca cierpiącego na autyzm. Amir nie tylko musi zmierzyć się ze swoją chorobą, ale również z rówieśnikami nietolerującymi jego pochodzenia. 


Kiedy Pan Piecho gryzie to wspaniała i zapadająca w pamięć lekcja tolerancji - oraz swego rodzaju poradnik pozytywnego myślenia. Dylan pomimo nieuleczalnej choroby jest pozytywnym nastolatkiem, który postanawia oswoić się ze swoją chorobą. Chce z nią żyć i brać z tego życia pełnymi garściami. Mocne i wzruszające zakończenie to idealne dopięcie całości. Historię Dylana Minta polecam zarówno dojrzałym, jak i młodszym czytelnikom! 

* materiały wydawcy
** materiały wydawcy

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!