Dostojewskiego nie trzeba nikomu przedstawiać - twórca genialny, ponadczasowy, legendarny. Idiota pomimo jakże banalnego tytułu, jest powieścią niezwykle ambitną, wymagającą aktywnego myślenia, analizowania, skupienia. To nie jest książka, którą można połknąć w jeden, dwa, czy nawet trzy dni. Oj, nie. Wydawnictwo MG przygotowało dla czytelników wydanie, które pomimo sporej wielkości, spokojnie można nosić przy sobie, bo jest lekkie jak piórko. Jednak samym Idiotą można nawet i zabić. 650 w pełni zapisanych stron - tomisko wywołujące strach i ogólne poruszenie. Część osób zapewne zrezygnowało z tej pozycji przez gabaryty, część przez nazwisko autora - mało kto sięga po Dostojewskiego dla rozrywki. Od tego mamy lekką literaturę obyczajową, młodzieżówki, ale nie Dostojewskiego! A ta część, która jednak postanowiła przemóc się i przeczytać tą głęboką powieść, zapewne jest pod niemałym wrażeniem - zupełnie jak ja. Idiota Dostojewskiego stanowił moje osobiste wyzwanie. Było to moje drugie spotkanie z twórczością jednego z głównych reprezentantów literatury rosyjskiej. W trakcie technikum miałam przyjemność poznać Zbrodnię i Karę.
,,Żegnaj, książę, pierwszy raz w życiu widziałam człowieka!"
Książę Lew Nikołajewicz Myszkin przyjeżdża do rodzinnej Rosji po kuracji w Szwajcarii. Oprócz swego tytułu i dalekiej krewnej w Petersburgu nie ma zupełnie nic. Wraz z rozwojem fabuły okazuje się, że jest on spadkobiercą ogromnej fortuny, która przysporzy mu wiele kłopotów. Książę jest postacią zupełnie inną. Wyróżnia się niczym biała kropka na czarnym tle. Z łatwością można dostrzec jego nietypowe cechy, stanowiące oś fabuły powieści - prostotę, dobroć, ufność. Brak w nim fałszu, pozy, obłudy i chciwości, które wprost emanują od poznanych przez niego Rosjan, głównie mieszkańców Petersburga, gdzie głównie skupia się akcja powieści. Czystość księcia jest tak atypowa i ponadprzeciętna, iż wywołuje ogólne zdziwienie, a wręcz podejrzliwość. Charakter Myszkina to całkowite odstępstwo od niespisanej normy, dziwaczność. Nic więc dziwnego w tym, że sam książę jest nazywany idiotą. Patrzy na świat z dziecięcą naiwnością - wierzy w każde słowo, nie zna kłamstwa, przez co często wprowadza zamieszanie wśród swoich przyjaciół. To wypapla jakiś sekret, to zupełnie przypadkowo odkryje brudek. W każdym stara się widzieć dobro, najczęściej obwinia samego siebie. Bezsprzecznie bezwzględny, ówczesny świat salonów rosyjskich nie jest odpowiednim miejscem dla takiego człowieka - ale teraz warto zadać sobie pytanie. Czy nasz świat w ogóle jest odpowiednim miejscem dla takiego człowieka? Inność księcia również stanowi temat godny rozważań. Jego odmienność polega na dobroci. Dobroci, która powinna być tą właściwą normalnością, a nie odstępstwem od normy, czynnikiem budzącym podejrzliwość. Książę przypomina biblijnego Jezusa Chrystusa - jest sterylnie czysty niczym szpitalny pokój. I każdy chce położyć na nim brudne łapska.
Faktem jest, iż Idiota to arcydzieło dwóch portretów kobiecych - Agłai Iwanownej oraz Nastazji Filipownej. Nastazja Filipowna to postać kontrowersyjna, wielowymiarowa, wzbudzająca skrajne emocje - nienawiść, współczucie. Z jednej strony mamy przed sobą skrzywdzoną, wykorzystywaną kobietę, z drugiej kokietkę, manipulantkę, osobę zdolną do każdej podłości. Postać, którą można porównać do szaleństwa i gorączki. A w gruncie rzeczy to obraz tragedii, autodestrukcji. Z kolei Agłaja to rozpieszczona, kapryśna, irytująca, humorzasta pannica, nosząca głowę stanowczo zbyt wysoko. Nie potrafi określić ani samej siebie, ani swoich uczuć. Dostojewski wykreował je w sposób, w który moja osoba ścierpieć ich nie potrafi. Do obu kobiet pałałam niechęcią. Ogólnie rzecz biorąc, Idiota stanowi arcydzieło nie tylko w przypadku tych dwóch postaci, ale wielu innych. Każda osoba, która pojawia się na kartach powieści jest dopracowana w najmniejszym szczególne. Ich prawdziwość potrafi uderzyć. Mamy tu przypadki złe, skrajnie złe, piękne z zewnątrz i obrzydliwie zepsute w środku. Przypadki, które wręcz wołają o litość, skuchę i współczucie. Miejscami groteskowe, karykaturalne. Dostojewski niczym dziecko bawiące się plasteliną, modeluje postaci ludzkie. Raz hiperbola, raz lilota - jakże łatwo się w tym pogubić. A te sceny! Do dziś mam przed oczami scenę, która odbyła się w wieczór imienin Nastazji Filipownej, kiedy to miała zdecydować o swoim dalszym losie. Ile emocji, szyderstwa, bólu i zwrotów akcji Dostojewski dla nas przygotował. Idiota to prawdziwy kawał ciężkiej literatury: potęga charakterów, sceny podczas których emocje wywołują wręcz fizyczne objawy; istna burza doznań.
,,Zdaje mi się, że jeśli człowiek stoi na przykład wobec nieuniknionej zagłady, dom się na niego wali, to ma wtedy ogromną ochotę usiąść, zamknąć oczy i czekać - niech się, co chce, dzieje!"
Świat przedstawiony w utworach Dostojewskiego jest zepsuty. W osławionej Zbrodni i Karze spotykamy się z brudnymi ulicami Petersburga, marginesem społecznym, nędzą, głodem, pijaństwem, chorobami. Tutaj, choć mamy do czynienia z wyższą klasą - z generałami, książętami, zacnymi damami, to świat ten znacznie się nie różni. Ludźmi rządzą pieniądze i alkoholizm - nie serce. Potęga Rosji upada. Okazuje się, że elita rosyjska jest tak samo spaczona jak margines społeczny. Już podczas czytania Zbrodni i Kary w technikum, wiedziałam że geniuszu Fiodora Dostojewskiego nie da się ubrać w słowa. Po lekturze Idioty stwierdzam, że autor jest mistrzem klimatu. Nawet nie wiem w jaki sposób udało mu się stworzyć tak przerażająco realny obraz. Brudne ulice Petersburga i ogólne zepsucie wręcz fizycznie dotykają czytelnika.
Muszę przyznać, że bałam się Idioty Dostojewskiego. Podczas lektury często zadawałam sobie pytanie, jak ja zrecenzuję taką książkę? Siadając do pisania miałam całkowitą pustkę w głowie. A później słowa zaczęły płynąć, szybko zamieniając się w rwący potok trudny do okiełznania i zatrzymania. Ta powieść to istny pojedynek, zbiór konfrontacji między pozą a prostotą, zakłamaniem a prawdą, chciwością a prostolinijnością, prawdziwą miłością a drwiną... bolączki ludzkie, które porusza autor są aktualne po dzień dzisiejszy - świat pnie się coraz wyżej, a człowiek upada coraz to niżej.
ocena: 10/10
wstydem byłoby ocenić tę książkę słabiej.
Nakładem wydawnictwa MG ukazały się inne wspaniałe powieści Fiodora Dostojewskiego, które szczerze mogę Wam polecić - są ładnie wydane, ale co najważniejsze przy książkach takich gabarytów - są lekkie, a jednocześnie mają naprawdę wysoką jakość. Idiotę mogłam spokojnie nosić w torebce i wcale przy tym nie cierpiałam.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG

