Zapraszam na recenzję naprawdę niebezpiecznej książki! Ta historia zapełniła lukę w moim sercu, właśnie czegoś takiego potrzebowałam. To już trzecia powieść od wydawnictwa NieZwykłego, która kompletnie mnie porwała i utwierdziła w przekonaniu, że wydawnictwo NieZwykłe naprawdę wydaje niezwykłe książki.
J. A. (Jessica Ann) Redmerski to wielokrotnie nagradzana amerykańska autorka. Urodziła się 25 listopad 1975 roku. Swą karierę pisarską rozpoczęła od self-publishingu w 2012 roku, a następnie dzięki sukcesowi książki Na krawędzi nigdy (The Edge of Never, kontynuacja The Edge of Forever - Na krawędzi zawsze) podpisała kontrakt z Grand Central Publishing/Forever Romance. Redmerski na polskim rynku debiutowała w 2014 roku za pośrednictwem wydawnictwa Filia. Zabić Sarai ukazało się początkiem 2018 roku nakładem wydawnictwa NieZwykłego, aktualnie oczekujemy kontynuacji, która nosi tytuł Drugie życie Izabel. Seria W towarzystwie zabójców (In the Company of Killers) aktualnie liczy sobie osiem tomów, które być może zostaną przetłumaczone i wydane w Polsce. Następujące po drugim tomie części noszą tytuł: The Swan and the Jackal, Seeds of Iniquity, The Black Wolf, Behind the Hands that Kill, Spiders in the Grove, The Darkest Half. Spod pióra autorki wyszły również powieści jednotomowe, między innymi: Song of the Fireflies, Dirty Eden, oraz trylogia The Darkwoods Trilogy. Redmerski porusza się pomiędzy kilkoma gatunkami literackimi. Uwielbia kino, książki i telewizję - oraz historie literackie, które wychodzą poza utarte schematy.
,,Istnieje ogromna różnica pomiędzy strachem a niepewnością..."
Tytułowa Sarai to 23-letnia (w końcu moja rówieśnica) Amerykanka, która dziewięć lat temu trafiła w ręce bossa narkotykowego, Javiera Ruiza. Javier więzi ją od czternastego roku życia, lecz Sarai jest traktowana lepiej niż inne kobiety przetrzymywane przez kartel narkotykowy - w porównaniu z nimi, Javier postępuje z nią jak z księżniczką, gdyż obdarzył ją pewnymi uczuciami, zakrawającymi o obsesję, dzięki której dziewczynie udało się przetrwać tak długo. Sarai w końcu udaje się uciec... jej wybawicielem jest człowiek bez sumienia, seryjny morderca. Ruiz wysyła za swą ukochaną ludzi, w celu odzyskania tego, co było jego.
Odkąd przestałam czytać opisy książek, jestem o wiele szczęśliwsza - czytanie sprawia mi dużo większą frajdę. Powieść stanowi swoisty znak zapytania, a każdy kolejny rozdział przynosi mi to, czego zapewne spodziewałabym się po przeczytaniu opisu. Im mniej wiem, tym lepiej czytam! Oczywiście tak też było w przypadku książki J. A. Redmerski Zabić Sarai - choć w przypadku tej powieści, co nieco zdradziła mi nazwa cyklu i sam tytuł - niemniej jednak, w tym przypadku nabrałam jeszcze większej ochoty na poznanie tej historii, gdyż nie miałam jeszcze okazji na przeczytanie czegoś takiego. Zabić Sarai to książka zawierająca w sobie elementy wielu gatunków: kryminału, sensacji, thrillera oraz romansu, jednakże na czele wysuwa się dobrze skonstruowana sensacja, w której tli się gorący romans, wymagający niewielkiej iskry, by pochłonąć bohaterów. Jednakże Redmerski stanowczo trzyma się początkowo ustalonych granic, gdzie to akcja gra główne skrzypce, a nie uczucia bohaterów. Jak dla mnie, jest to ogromny plus. Autorka nie mogła obrać lepszej drogi, ponieważ gdyby to właśnie miłość stanowiła fundament tej powieści, nie byłaby ona ani w połowie tak świetna jak jest. Wątek miłosny jest wplatany w fabułę niezwykle subtelnie - dzięki temu aż chce się, aby ta bomba emocjonalna w końcu wybuchła!
,,Nie jestem twoim bohaterem. Nie jestem twoją brakującą połówką, która nie pozwoliłaby, żeby stało ci się coś złego. W pierwszej kolejności słuchaj swojej intuicji, a w ostatniej mnie.''
Akcja ciągnie się od początku do samego końca. Nie brak tu emocji i sytuacji wymagających od bohaterów szybkich decyzji i natychmiastowego działania. Przeczytałam wiele książek, ale ta wyróżnia się spośród nich - właśnie czegoś takiego mi brakowało w literaturze! Czytając Zabić Sarai bawiłam się równie wybornie jak przy dobrym filmie akcji. Plastyczne opisy zdarzeń tworzyły w mojej wyobraźni wyraźne obrazy tego, co Redmerski opisywała. Autorka zdecydowanie wie, jak przyciągnąć uwagę czytelnika, sprawić, żeby pochłonął prawie 400-stronicową powieść za jednym zamachem i chciał więcej - i to o wiele więcej! Nie jestem fanką tasiemców, ale osiem tomów tej serii brzmi... wspaniale!
Narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw - Sarai oraz Victora. Spotkałam się wielokrotnie z tego typu rodzajem relacjonowania zdarzeń z różnymi efektami. Często zdarzało się tak, że gdyby nie zaznaczenie osoby, która będzie opisywać zdarzenia, nie zorientowałabym się, że mam do czynienia z kimś innym. Tutaj na szczęście, widać znaczną różnicę pomiędzy rozumowaniem i spostrzeganiem Sarai a Victora. Victor jest niezwykle opanowany, trzyma swe uczucia i emocje na wodzy, jest ostrożny i nieufny. Z kolei Sarai jest postacią bardziej rozbudowaną - młodą kobietą po dramatycznych przejściach, które odcisnęły niezmywalne piętno na jej psychice. Poznajemy ją wraz z rozwojem fabuły. Co do osoby Victora, wydaje mi się, że po przeczytaniu drugiego tomu, będę mogła powiedzieć o nim znacznie więcej.
Redmerski wykreowała świat zdominowany przez przemoc, który nie wychodzi poza ramy rzeczywistości. W pierwszej części dowiadujemy się o Zakonie, organizacji szkolącej i zrzeszającej płatnych zabójców, jednakże o sposobie jego działania i samej strukturze dowiadujemy się naprawdę niewiele. Mam nadzieję, że w następnym tomie autorka wprowadzi nas do siedziby Zakonu. Zabić Sarai to niebezpieczna książka o niebezpiecznych ludziach i równie niebezpiecznej głównej bohaterce. Już za miesiąc na nasz rynek trafi kolejna część - Drugie życie Izabel, której wprost nie mogę się doczekać. Właśnie powstaje serial na podstawie serii J. A. Redmerski, o którym możecie przeczytać TUTAJ.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe!





