Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tagi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2018

The Grinch book TAG

Był pozytywny świąteczny TAG - przyszedł czas na nieco negatywne, grinchowe podejście. Na ten nietypowy i naprawdę wyjątkowy TAG książkowy trafiłam na blogu Kamy Salvatore, na który serdecznie was zapraszam. A tymczasem przechodzę do zabawy. 

Połowa lampek na choince jest wypalona: Książka która zaczynała się dobrze, ale potem zleciała jak z górki.

Pierwszą książką, która od razu przyszła mi na myśl jest debiutancka powieść Ericka Pola pod  tajemniczym tytułem Immersja. Książka trafiła na rynek wydawniczy jakoś w drugiej połowie tego roku i już w recenzji zwróciłam uwagę na to, iż początek jest naprawdę dobry. Pomysł autora do dzisiaj siedzi w mojej głowie i przyznam, że niejednokrotnie jego wizję przyszłości przedstawiałam znajomym. No ale... im dalej, tym gorzej. Jak dla mnie, Pol zgubił się w swoim pomyśle. Szkoda, bo zapowiadało się naprawdę dobrze. 





Irytująca Ciocia Basia nie chce zostawić cię w spokoju: Średniawa książka, którą wszyscy się zachwycają.

Może już się nie zachwycają, ale szał na punkcie tej trylogii a późniejszych ekranizacji był imponujący. Mowa tu o trylogii Niezgodna. Pod wpływem otoczenia uległam presji i skusiłam się na zakup grubego tomiszcza zawierającego całość i co? Pierwszy tom naprawdę dobry, Zbuntowana już prezentowała się gorzej, ale Wierna... to dopiero było COŚ - coś w negatywnym sensie. Zawiodłam się totalnie, a serii nie doczytałam, bo zwyczajnie nie dałam rady. Po popularnej trylogii autorka oczywiście nie spoczęła na laurach i stworzyła kolejny cykl pod tytułem Naznaczeni śmiercią, na który czytelnicy zareagowali podobnie jak ja na jej poprzednie książki - rozczarowaniem. Wnioskuję więc, że problem nie leżał w Niezgodnej, lecz w ogólnych umiejętnościach autorki. Już któryś raz hejtuję tę serię... wybaczcie, że się powtarzam, ale wciąż jestem sfrustrowana tym flopem. 


Twoje pupile nieustannie przewracają świąteczne dekoracje: Wybierz bohatera, który sporo napaskudził (nie może to być czarny charakter!).

Najchętniej powieliłabym odpowiedź Kamy - Kestrel z serii Niepokonana autorstwa Marie Rutkoski, ale będę oryginalna! Feyra z Dworu cierni i róż (Sarah J. Maas) w trzecim tomie. Co jak co, ale główna bohaterka mojej ukochanej serii fantasy w Dworze skrzydeł i zguby wykazała się raczej negatywnymi cechami charakteru - mowa tutaj o początku książki, w którym panna Archeron trafiła ponownie na Dwór Wiosny. Skutki jej małostkowości i mściwości nie odbiły się bez echa. 


Słyszysz jak twoi rodzice wystawiają prezenty i dowiadujesz się, że Święty Mikołaj nie istnieje: Książka, która została ci zaspoilerowana.

O mamusiu, pamiętam ten moment, w którym dowiedziałam się, że Święty Mikołaj nie istnieje. Cóż to był za dramat. Różnica jest taka, że nie podejrzałam rodziców wystawiających prezenty, lecz  zostałam przez nich dobitnie poinformowana słowami przecież Święty Mikołaj nie istnieje, to my z tatą co roku kupujemy tobie i twojemu bratu prezent. Serio? Moje dzieciństwo legło w gruzach. I chyba właśnie od tego momentu stałam się masochistką... bo ilekroć czytam jakąś świetną (w moim mniemaniu) książkę, to niby przypadkiem zerkam, przeglądam, coś tam oglądam... i akurat trafiam na spoiler! Zaspoilerowałam sobie sama kilka faktów z Dworów, przed czasem odkryłam zakończenie kilku innych książek, których tytułów w tym momencie nie potrafię sobie przypomnieć, no i chyba również gdzieś podejrzałam zakończenie Igrzysk śmierci. Na szczęście nie mam w swoim otoczeniu znajomego, który by mi spoilerował - wystarczy mi moja osoba. 

Widok z okna przysłania Ci gruba warstwa śniegu: Bohater, którego po prostu nie mogłeś zrozumieć.

Uwielbiam ten TAG - odpowiedzi od razu przychodzą mi do głowy! Bryan z tegorocznej Obietnicy autorstwa Ewy Pirce. Nie rozumiałam jego zachowań, wciąż nie rozumiem i zapewne nie zrozumiem już nigdy. Ten bohater... był tak pogmatwany. Jedno myślał, drugie robił, trzecie chciał. Sprzeczność goniła sprzeczność. Kreacja tego bohatera to największy minus powieści. 

Należysz do jedynej w swoim rodzaju grupy singli, a wszędzie wokół słyszysz Mariah Carey i jej All I Want For Christmas: Książkowa para, której nie możesz znieść.

Jakoś niedawno (chyba w tym tygodniu) trafiłam na plakat reklamowy książek Kirsty Moseley, na którym widniał wielki napis autorka bestellserowej powieści którą oczywiście było... Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno. Gdy to zobaczyłam, krew w moich żyłach zawrzała. Nie, nie, nie i jeszcze raz NIE. Wszystko byłoby w porządku, gdyby autorka po prostu nie przedobrzyła z relacją Amber i Liama, bo Liam był po prostu wszędzie - w dosłownie każdym rozdziale (oprócz retrospekcji)! Po lekturze tej powieści bałam się, że tytułowy chłopak wyskoczy mi z lodówki. 





Babcia odleciała na reniferku: Bohater, którego śmierć cały czas nie możesz przeboleć (może to być postać z filmu) (uwaga na spoilery!!)

Nie będę się rozpisywać ze względu na to, że wystarczy, jak sama sobie spoileruje. Na tym poprzestanę. Jeden z czołowych bohaterów Wojny lotosowej. No po prostu nie mogę tego zaakceptować. 

Wszystkie centra handlowe są okropnie zatłoczone: Seria, która ma za dużo tomów/za bardzo się ciągnie.

Jestem (a może już byłam, ciężko stwierdzić) wielką fanką serii ze Sookie Stakhouse autorstwa Charlaine Harris - namiętnie czytałam książki, później namiętnie oglądałam serial. No po prostu uwielbiałam tę historię i dalej mam do niej ogromny sentyment, ale niestety cykl książek jest stanowczo za długi. 14 tomów oraz zbiór opowiadań. 


Grinch: Bohater którego nienawidzisz (nie może to być zły charakter!)

No i tu mam problem. Może Gally z Więźnia labiryntu. W sumie złym charakterem on nie był - a przynajmniej nie tak do końca... ale samą swoją osobą doprowadzał mnie do szału. No i wspomniany wyżej Liam z powieści Moseley. 

I na tym koniec! Mam nadzieję, że TAG spodobał wam się tak mocno jak mi i wykonacie go u siebie! 

środa, 5 grudnia 2018

Bookmas TAG

Nie wiem jak was, ale mnie powoli zaczyna dopadać świąteczny urok, zatem nominacja do wykonania tego jakże klimatycznego TAGu, okazała się być bardzo przyjemną niespodzianką! Zanim zabierzecie się do czytania moich odpowiedzi, zachęcam do włączenia świątecznej piosenki jednego z wyjątkowo cenionych przeze mnie artystów: John Legend - Bring me love


Under the mistletoe - jaką fikcyjną postać chciałabyś pocałować pod jemiołą?

Cóż, w związku z tym, że czasami zdarza się, iż moja druga połówka zerka na moje wypociny, moja odpowiedź na to pytanie brzmi: żadną. Ale gdybym naprawdę musiała pocałować jakąś fikcyjną postać, to byłby to... Rhysand. No ale zdarzyłoby się to tylko i wyłącznie pod przymusem, bo przecież która z nas, drogie koleżanki książkoholiczki, chciałaby pocałować Rhysa? Chyba żadna... no nie? 



Dwanaście potraw - z jaką fikcyjną rodziną chętnie zjadłabyś kolację wigilijną?

Przy tym pytaniu również odniosę się do twórczości Sary J. Maas i jej cudownych Dworów. Z wewnętrznym kręgiem Rhysa. Zapewne ma to związek z tym, że właśnie jestem w trakcie lektury trzeciego tomu, a całkiem niedawno przeczytałam drugi i po prostu mam fazę na tę serię. I to całkiem konkretną. Zdaję sobie sprawę, że Wewnętrzny krąg teoretycznie nie jest rodziną, ale relacje między członkami tej elitarnej grupy są naprawdę wyjątkowe - aż chciałoby się do niej należeć. 

Opowieść wigilijna - jaką książkę z chęcią przeczytasz/przeczytałabyś podczas świąt?

Gwiezdny pył Neila Gaimana. Całkiem niedawno sprawiłam sobie własny egzemplarz w cudownej okładce autorstwa Dark Crayona. Planuję zakupić całą serię tego autora właśnie w tych wydaniach. Historia opowiedziana w Gwiezdnym pyle jest mi znana z ekranizacji, którą niejednokrotnie oglądałam podczas świąt Bożego Narodzenia. Najwyższy czas poznać pierwowzór. Dorzucę tutaj jeszcze Sen nocy letniej Szekspira. Choć tytuł kompletnie nie pasuje do świąteczno-zimowej aury, to również ma w sobie wiele magii i niesamowitego klimatu - i przyznam, że ekranizacja tego dramatu, jest moim ulubionym świątecznym dodatkiem.  




Pierwsza gwiazdka - jaka książka wzbudziła w Tobie ciepłe, przyjemne odczucia?

Jest bardzo dużo takich książek, ale tym razem postawię na Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta. Uwielbiam zwierzęta, uwielbiam święta - czego chcieć więcej? Historia opisana w tej książce jest wyjątkowo urokliwa, ciepła i pełna nadziei, która powinna towarzyszyć nam podczas Bożego Narodzenia. Książeczkę zdecydowanie polecam. Czytałam rok temu, a treść wciąż siedzi w mojej głowie. Całość wspominam bardzo pozytywnie! 







Dekoracje Bożonarodzeniowe - która okładka książki, jest Twoją ulubioną?

Tutaj będę mieć bardzo, bardzo, bardzo trudne zadanie. Do niedawna śmiało odpowiedziałabym, że Dziewczyny z pomarańczami, ale przez ten rok trafiło w moje ręce wiele pozycji z przepięknymi okładkami. Zdecydowanie należą do nich wszystkie trzy z trylogii Wojna lotosowa Jeya Kristoffa. W tym przypadku urzekła mnie niesamowita dokładność ilustracji, kolorystyka, odzwierciedlenie treści. Coś niesamowitego. Bardzo podobają mi się okładki Dworów Maas, tegoroczne wydanie Kobiety w bieli Collinsa z moją cudowną Ofelią na okładce, okładka książki Pierwszy rok Rachel E. Carter, okładka wspomnianego Gwiezdnego pyłu... niestety w tym przypadku nie jestem w stanie odpowiedzieć jednoznacznie. Jestem beznadziejnym przypadkiem sroki okładkowej. Wybaczcie mi.  


Świąteczna radość - jakie są Twoje ulubione świąteczne momenty lub wspomnienia z poprzednich Świąt?

Zeszłoroczne święta nie były dla mnie szczególnie radosne, także niestety nie jestem w stanie takowych wymienić.  

Christmas Challenge - połącz jedną ze swoich ulubionych książek, z piosenką świąteczną i wyjaśnij, skąd taki matching!

Użyję tu piosenki, o której wspomniałam na początku tagu: John Legend - Bring me love. Piosenkę połączyłabym z ostatnią książką, jaką przeczytałam, czyli Bez złudzeń Mii Sheridan. Choć utwór jest raczej wesoły, a powieść wręcz przeciwnie, to i tak uważam, że jest to całkiem trafny matching, a wyjaśnieniem tego jest relacja Gabriela z Ellie i tego, co uczyniła ona dla obu tych bohaterów. Ocaliła ich, poskładała ich serca i dusze w całość. Oprócz miłości nie potrzeba im niczego więcej. 


Lista niegrzecznych - przedstaw fikcyjnego bohatera, który Twoim zdaniem zasłużył na rózgę!

Buruu! Za to, co zrobił na samym końcu trylogii... choć zakończyłam przygodę z tą historią w październiku, to dalej nie mogę tego przeżyć. Na samą myśl o tym, zaczyna boleć mnie brzuch. To było zdecydowanie zbyt wstrząsające... ogólnie ta trylogia bardzo do mnie trafiła.  

All I want for Christmas is you - podaj tytuł książki, która Twoim zdaniem powinna zostać bardziej doceniona.

No chyba właśnie ta wspomniana przeze mnie już wielokrotnie Dziewczyna z pomarańczami. Przeczytałam ją na początku 2016 roku, a dalej o niej myślę, wspominam ze łzami w oczach wydarzenia mające miejsce w powieści - to chyba mówi samo za siebie! Zdecydowanie za sięgnięciem po tę książkę opowiadają się trzy argumenty: jest krótka, egzemplarz jest stosunkowo tani (lekko ponad piętnaście złotych), okładka jest cudowna i bardzo oryginalna. Aby was zachęcić jeszcze bardziej, oto kilka cytatów: 

„Boję się wyrzucenia z tego świata. Boję się takich wieczorów jak ten, kiedy nie będzie mi już wolno żyć.”

„Nie odczuwam już potrzeby przeżywania czegoś więcej niż to, czego do tej pory doświadczyłem. Tak bardzo pragnę jedynie zatrzymać to, co już mam.”
,,Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że świat nie jest baśnią."

,,Napisałem, że jedną z najbardziej zaraźliwych rzeczy, jakie znam, jest śmiech. Ale zarazić się można również smutkiem. Inaczej jest ze strachem. On nie jest równie zaraźliwy jak śmiech i smutek, to dobrze. Ze strachem jest się niemal całkiem sam na sam."

,,Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma własną nazwę. Nazywamy je nadzieją."
   
Dear Santa - podaj tytuł książki, która Twoim zdaniem powinna się znaleźć pośród prezentów nas wszystkich, ponieważ jest wyjątkowa i wyjaśnij dlaczego jest twoim wyborem!

I kolejny raz z przytupem! DZIEWCZYNA Z POMARAŃCZAMI. Wiem, że się powtarzam i robię to z chorą premedytacją, bo mam nadzieję, że ktoś przez to sięgnie po tę książkę. Pomyśli sobie: Jak tak o niej ględzi i ględzi, to może jednak warto sięgnąć. Warto - więc proszę was, dajcie szansę tej powieści! 



Za nominację i świetną zabawę bardzo dziękuję Paulinie

Moje nominacje:
  1. Paulina WhoThatGirl
  2. Mirabelka P.
  3. Velaris' Library
  4. Aleksandra Bienio
  5. cherryladyreads 
Czekam na wasze odpowiedzi! 

środa, 20 czerwca 2018

7 grzechów głównych BOOK TAG

Ostatnio udało mi się trafić na kolejny bardzo fajny tag książkowy. Tym razem mamy tylko siedem pytań bezpośrednio związanych z siedmioma grzechami głównymi: pychą, chciwością, nieczystością, zazdrością, obżarstwem, gniewem i lenistwem. Sprawdźcie, jak te przewinienia wyglądają u książkoholika! 

PYCHA: O jakiej książce mówisz najwięcej, kiedy chcesz zabrzmieć jak bardzo inteligentny czytelnik?

Hrabia Monte Christo. Rok temu miałam ogromną fazę na historię Edmunda Dantes i często mówiłam o tej książce - zwłaszcza, gdy poruszano temat literatury klasycznej. W tej powieści mamy zawartych masę motywów literackich i wciąż można odkrywać ją na nowo.  

CHCIWOŚĆ: Jaka jest najtańsza i najdroższa książka na twojej półce.

Moje najdroższe książki to trylogie zawarte w jednym tomie. Kupiłam takich pakiecików kilka, m.in. Igrzyska Śmierci, Niezgodną oraz ilustrowane wydanie Władcy Pierścieni. Najtańsza książka? Zużyte wydanie Poczty doktora Dolittle z 1957 roku, które kupiłam podczas wycieczki szkolnej do miejskiej biblioteki za całą złotówkę




NIECZYSTOŚĆ: Jakie cechy charakteru uważasz za najbardziej atrakcyjne u bohatera?

Lubię, gdy autor stawia przede mną bohatera męskiego typu bad boy, ale takiego, który dla swojej kobiety potrafi zachowywać się zupełnie inaczej. Szczery, odważny, potrafiący coś poświęcić, autentyczny.  

ZAZDROŚĆ: Jakie książki najbardziej chciałabyś dostać jako prezent?

Dobrze, że w pytaniu mamy liczbę mnogą, bo w moim przypadku nigdy nie kończy się na jednej książce, którą najbardziej chciałabym dostać w prezencie. No to zaczynamy... seria o Harrym Potterze, seria Wiedźmin; Without Merrit, November 9, Ugly Love oraz Confess od Collen Hoover, Toń Marty Kisiel. Ucieszyłabym się również z powieści Neila Gaimana (najbardziej z Gwiezdnego pyłu), Małej baletnicy Mroka i serii Królewskie źródło Jeffa Whellera. Gdybym tak jeszcze chwilkę posiedziała, to pewnie tych tytułów byłoby znacznie, znacznie więcej... 

OBŻARSTWO: Jaką książkę możesz pożerać cały czas?

Cały czas? Ciężko powiedzieć, ale z przyjemnością powróciłabym do Igrzysk śmierci



GNIEW: Z jakim autorem masz relacje love/hate? (Jednocześnie kochasz i nienawidzisz.)

Na szczęście z żadnym. Przynajmniej póki co.

LENISTWO: Czytanie jakiej książki zaniedbałaś właśnie przez lenistwo?

Oj wiele było takich. Dosyć sporo lektur szkolnych - aktualnie raczej udaje mi się szybko połykać książki, a moim głównym wrogiem jest brak czasu, a nie lenistwo... 


niedziela, 13 maja 2018

Social media book tag

Kolejny tag książkowy - tym razem z portalami społecznościowymi jako temat przewodni! Zapraszam do sprawdzenia mojego wykonania tejże zabawy książkowej. Grafika nie jest mojego autorstwa.


Twitter; twoja ulubiona krótka książka.
Ogólnie nie lubię krótkich książek, przez co rzadko kiedy po takie sięgam, jednakże jedna z bardzo lubianych przeze mnie autorek, Whitney G., często używa krótkiej formy, dlatego wstawię tutaj Thirty day boyfriend. Jeżeli macie ochotę na coś lekkiego, przyjemnie pikantnego, pokruszonego dobrym humorem i silnych bohaterów, to zachęcam was do przeczytania tejże nowelki. Minus jest taki, że póki co, dostępna jest ona tylko w języku angielskim. 






Facebook; książka, którą czytał każdy i poczułeś presję, by też ją przeczytać. 
Chyba było tak ze Szklanym Tronem Sary J. Maas. O tej serii było, jest i będzie głośno przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. No, wywarliście na mnie presję, moi drodzy - chciałam wiedzieć o co tyle szumu, o co chodzi z tą autorką. Zresztą, i tak z twórczością Maas zapoznałam się najpierw przez Dwór cierni i róż, później były opowiadania z Zabójczyni, a następnie Szklany Tron. Choć po przeczytaniu pierwszego tomu przygód Celaeny nie jestem wniebowzięta, to i tak planuję przeczytać Koronę w mroku, jak i dalsze tomy.





Tumblr; książka, którą przeczytałeś, zanim stała się popularna. 
Trudne pytanie. Chyba było tak z Intruzem - drugą książką Stephenie Meyer, twórczyni sagi Zmierzch. Saga o wampirach trafiła prosto w moje serce. Do dzisiaj mam ogromny sentyment do Zmierzchu, czarne tomiszcza zdobią moją półkę, na której oczywiście nie mogło zabraknąć Życia i śmierci, wydanego z okazji dziesięciolecia sagi. Intruza kupiłam za cenę podaną na okładce (pamiętam, że było to dla mnie bardzo dużo, bo jeszcze chodziłam do szkoły i nie posiadałam własnych pieniędzy) w lokalnej księgarni i przeczytałam w bardzo szybkim tempie. Dopiero kilka lat później powstała ekranizacja i chwilowy boom na Intruza. 




MySpace; książka, którą nie pamiętasz czy Ci się podobała, czy nie.
W większości przypadków pamiętam, czy książka mi się podobała, czy też nie, przez co nad tym pytaniem musiałam się nieźle nagimnastykować. Dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze nastolatką czytałam serię Nieśmiertelni autorstwa Alyson Noel. Pamiętam, że pomimo zakupu wszystkich tomów, nie doczytałam jej  (książki do dziś straszą mnie z półki) ponieważ seria była idiotyczna. Nie pamiętam jednak, czy pierwszy tom wywarł na mnie pozytywne wrażenie, czy już od samego początku coś mi nie pasowało, bo pamiętam tylko, że im dalej w las, tym ciemniej. Także wstawię tu Ever. 





Instagram; książka, która była tak ładna, że musiałeś zrobić jej zdjęcie. 

Uwielbiam robić zdjęcia książkom i mam wiele książek, które są po prostu piękne, jednakże taką moją ostatnią pięknotką jest nowe wydanie powieści autorstwa Jaya Kristoffa, którą recenzowałam jakiś czas temu i którą serdecznie polecam - Tancerze Burzy. Uwielbiam kolorystykę i grafikę okładki, ale najbardziej podoba mi się to, że jest to idealne przedstawienie Yukiko i Arashitory. Nie da się tego lepiej wyobrazić! Książce nacykałam całkiem dużo zdjęć.







YouTube; książka, której ekranizacje chciałbyś zobaczyć. 

W tym momencie Porwana pieśniarka! Trylogię klątwy rozpoczęłam w styczniu tego roku, a teraz zabrałam się za Ukrytą łowczynię. Potrzebowałam chwili na przypomnienie sobie wydarzeń z pierwszego tomu oraz tego, jak świetna jest ta historia! Myślę, że wielu osobom ekranizacja trylogii przypadłaby do gustu - mamy motyw zakazanej miłości, nietypowe kreatury, które idealnie wpasowałyby się do tych z filmów fantasy, intrygującą akcję oraz sympatyczną Cecile! 







GoodReads; książka, którą polecasz wszystkim.
Obiecałam sobie, że postaram się w każdym tagu używać innych książek, także tym razem nie polecę wam Igrzysk Śmierci czy twórczości Stephena Kinga. Dziś polecę wam z całego serca Bez pożegnania Mii Sheridan. Zachęcam was do zaznajomienia się z moją recenzją oraz sięgnięcia po tę powieść, ponieważ jest ona po prostu piękna. 

  



sobota, 31 marca 2018

Powiedz mi szczerze BOOK TAG


Postanowiłam pożegnać marzec na luzie - głównie przez to, że nie mam zbytnio czasu na czytanie i jestem dopiero w połowie czytanej przeze mnie książki. Na jednym z blogów książkowych wpadłam dzisiaj na TAG Powiedz mi szczerze - odpowiedzi są całkiem oryginalne i zmuszają do lekkiego wysiłku intelektualnego, więc od razu się na niego skusiłam! 

1. Książka, która mieszka na Twojej półce najdłużej?

Pierwsze pytanie i od razu pod górkę. Najdłużej na mojej półce mieszkają komiksy o Kaczorze Donaldzie i reszcie ferajny, aczkolwiek jeżeli chodzi o książkę, to jest nią Ciało obce Robina Cooka. Była to również pierwsza kupiona przeze mnie książka. 

2. Co czytasz obecnie? Jaką książkę przeczytałaś ostatnio? Jaka czeka na Ciebie w kolejce?

Obecnie czytam Córkę Izebel Wilkie Collinsa, mojego ukochanego autora. Jak zwykle, każda strona to czysta przyjemność. Ostatnio przeczytałam Smak prawdy Hanny Lindberg, a w kolejce czekają na mnie Mój przyjaciel kot (Britt Collins), Tajny agent (Joseph Conrad), Naturalna kolej rzeczy (Charlotte Wood). I masa innych książek, które tęsknie spoglądają na mnie z moich półek. 

3. Jaką książkę wszyscy kochają, a Ty jej nienawidzisz?

Dzięki upływowi czasu moja antypatia do trylogii Veroniki Roth osłabła, ale gdy tylko przeczytałam to pytanie, to właśnie Niezgodna od razu pojawiła się w mojej głowie. Nie rozumiem, jak można tak spieprzyć trylogię. Niezgodna jako część jest dobra, ale im dalej tym gorzej. Książkę ratują przepiękne wydania. 

4. Jaką książkę wciąż powtarzasz sobie, że przeczytasz, ale sama dobrze wiesz, że tego nie zrobisz?

Ślepo wierzę w to, że kiedyś przeczytam Mistrza i Małgorzatę, Lolitę Nabokova, czy Kolosa Nialla Fergusona, jednakże coraz bardziej zaczynam w to wątpić. Dwie pierwsze książki pragnę przeczytać przez wzgląd na to, iż mają one ogromne znaczenie dla literatury, trzecia książka przyciąga mnie do siebie tym, że jest o Stanach Zjednoczonych. 

5. Jaką książkę planujesz przeczytać na emeryturze?

Nie wiem, czy w ogóle będę mogła cokolwiek w takim wieku przeczytać, jednakże wtedy przerzuciłabym się na audiobooki. Pewnie te wszystkie opasłe tomiska, na które nie mam teraz ani czasu, ani ochoty. 

6. Odwieczny problem z ostatnią stroną – czytasz od razu czy spokojnie czekasz na to, jak skończysz całą książkę?

Czekam, choć mam z tym problem. Uwielbiam kartkować książkę i niby przypadkiem coś podejrzeć, a wtedy sama sobie robię krzywdę. Pamiętam, że kilka książek temu zepsułam sobie tym całą przyjemność z czytania - cóż, dostałam za swoje. 

7. Przedmowy, posłowia, wprowadzenia – są potrzebne czy to tylko marnowanie czasu i papieru?

Zależy w jakiej książce i czyjej książce. Na przykład - wszelkie dopiski ze strony Stephena Kinga czytałam i wciąż czytam. Uwielbiam tego faceta i zawsze miło mi przeczytać coś od niego specjalnie dla mnie - czytelnika.  Jednakże zazwyczaj to pomijam. 

8. Z jakim bohaterem książkowym chciałabyś zamienić się na życia?

Z żadnym. Dobrze mi tu, gdzie jestem. Aczkolwiek jeżeli byłaby to zmiana chwilowa to chętnie. Z przyjemnością trafiłabym do jakiegoś fantastycznego świata pełnego magicznych stworzeń.  

9. Czy masz jakąś książkę, którą wiążesz ze szczególnym okresem w swoim życiu?

Chyba saga Zmierzch. Byłam w idealnym wieku do tej lektury i pamiętam, jak świetnie się przy niej bawiłam. Kojarzy mi się z dorastaniem i pierwszą manią na punkcie jakiejś książki. 

10. Opowiedz o książce, którą zdobyłaś w jakiś nietypowy sposób.

Taką książką jest stare, poniszczone wydanie książki autorstwa Ann Radcliffe Tajemnice zamku Udolpho. Znalazłam ją na strychu w moim domu. Jak można zobaczyć na zdjęciu poniżej, okładka jest zwykła, czarna. W środku można znaleźć kilka kolorowych ilustracji. Strony są pobrudzone przez osobę, która czytała tę książkę dawno temu - wydanie pochodzi z 1977 roku. Ciekawostką jest to, iż powieść jest o duchach, co jest nieco przerażające w połączeniu z faktem, iż znalazłam ją na strychu. 

11. Jakiej książce pokazałaś najwięcej miejsc?

Buszujący w zbożu, którego zabrałam na wakacje na Mazury.

12. Lektura szkolna, która gdy miałaś ją przeczytać, zdawała się być koszmarem, ale później ja doceniłaś?

O jejku, dużo było takich lektur - szczególnie te opasłe tomiska. Lalka, Zbrodnia i kara. Jednak wrażenia po przeczytaniu tych książek pamiętam do dziś - szczególnie powieść Dostojewskiego. 

13. Książki nowe czy używane?

Obojętne, o ile książka nie była używana przez jakąś bestialską fleję, która zostawia po sobie tłuste ślady paluchów, pozaginane strony, okruszki ukryte między stronami. 

14. Czytałaś coś Dana Browna?

Nie, ale przymierzam się od kilku lat. 

15. Ekranizacja, która podobała Ci się bardziej niż książka?

Chyba większość seriali na bazie książek: Pamiętniki wampirów, Pretty little liars, Plotkara. 


16. Czy czytałaś kiedyś książkę, która sprawiła, że poczułaś się głodna?

Oj, czytałam i to całkiem niedawno. Smak prawdy, w którym kulinaria była na porządku dziennym. Te wszystkie wykwintne dania... a ja na diecie! Pamiętam, że Świąteczne marzenie Amandy Prowse też wywołało podobny efekt. 

17. Czy jest osoba, z której polecenia książki zawsze czytasz?

Szczerze powiedziawszy: nie. Gusta są różne, jednakże skusiłam się na wiele książek, które polecali blogerzy książkowi. Tak to zawsze sama decyduję, co chcę przeczytać i co jest warte przeczytania. 

18. Książka, która nie jest jedną z tych, po które często sięgasz, ale bardzo Ci się podobała?

Erotyki... Ale pierwsza część Rozpalonej była świetna. Na półce mam Płomień Crossa i jak tylko znajdę czas, to powrócę do tej serii, ale wcześniej odświeżę sobie pierwszą część. 

Jeżeli ktoś jest zainteresowany wykonaniem tego tagu, może czuć się nominowany! 

poniedziałek, 5 lutego 2018

TEA BOOK TAG

Nie byłabym sobą, gdybym przeszła obojętnie obok tagu, którego pytania oparte się na odmianach herbaty, bowiem ten napój wprost uwielbiam - a już szczególnie w zimie. Drogi czytelniku, zanim przeczytasz moje odpowiedzi, przygotuj sobie filiżankę ulubionej herbatki.  

1. Czarna herbata, czyli mój ulubiony klasyk
Uwielbiam literaturę klasyczną i często na moim blogu pojawiają się ich recenzje. Gdybym miała odpowiedzieć na to pytanie rok temu, śmiało stwierdziłabym: Duma i uprzedzenie, Jane Austin. Jednak przez ten rok coś się zmieniło - przeczytałam Hrabiego Monte Christo autorstwa Aleksandra Dumasa. Także aktualnie moim ulubionym klasykiem jest właśnie Hrabia Monte Christo. Dwa grube tomiszcza mogą przerazić czytelnika, ale uwierzcie mi - warto sięgnąć po ten klasyk.

2. Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasnęłam.
Oceniając z perspektywy czasu, to nudne było Między książkami Gabrielle Zevin. Wiem, wiem.. wiele osób zachwyca się tą książką, ale ja do nich nie należę. Czegoś mi w tej historii zabrakło - a może nie w historii, tylko w stylu autorki? Ciężko stwierdzić. Średnia lektura. Inne nudne książki, które miałam ,,przyjemność'' poznać to choćby Krzyżacy (nie ujmując temu dziełu wartości oczywiście).

3. Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają.
To pytanie chyba sprawiło mi najwięcej trudności i dlatego zostawiłam sobie je niemal na koniec. Może W pierścieniu ognia, czyli druga część mojej ukochanej trylogii Igrzyska śmierci Suzanne Collins. Po wygranej Katniss i Peeta wyruszają w tourneé po wszystkich dystryktach. Na pewno jest tutaj bardzo dużo przemieszczania się. 

4. Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi.
Moi drodzy, Dziewczyna z pomarańczami. Klikając na tytuł zostaniecie odesłani do mojej recenzji tej wspaniałej, wzruszającej, poruszającej i dającej do myślenia cieniutkiej książeczki! Dziewczyna z pomarańczami to 140-stronicowa historia, która na pewno zapadnie wam w pamięci. Przeczytałam ją ponad dwa lata temu, a wciąż pamiętam o czym była, wciąż mój żołądek robi fikołka.   

5. Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna.
Ohohoho. No to teraz będzie. Wierna, czyli trzecia i ostatnia (dzięki Bogu) część Niezgodnej. Nie pamiętam już co tam się działo, bo nawet nie dokończyłam tej książki, ale było źle - bardzo źle. Wyobraźcie sobie, że przeczytałam z zapałem pierwszą część (było bardzo dobrze), potem drugą (gorzej, ale znośnie), i w końcu sięgnęłam po finał tej historii i... i było tak źle, że NAWET JEJ NIE SKOŃCZYŁAM. Przeżyłam wtedy ogromny zawód. 


6. Herbata yerba mate, czyli książka przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła.
Bardzo dużo mamy takich książek. Jest tak choćby w przypadku wspomnianego przeze mnie Hrabiego Monte Christo. Aktualnie czytam Szklany Tron i również musiałam przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja nieco przyśpieszyła i mnie wciągnęła. Wspomnę tu również o Diabelskim Walcu, thrilleru psychologicznym, który bardzo polecam. 

7. Herbata ziołowa, czyli książka, którą czytano ci na dobranoc, gdy byłaś mała.
Baśnie. Mało oryginalna odpowiedź, ale gdy byłam mała mama często czytała mi różnorakie baśnie na dobranoc. Zawsze chętnie ich słuchałam. Do dziś mam swoje ulubione.

8. Herbata owocowa, czyli moja ulubiona lekka książka.
Tutaj pozwolę sobie wymienić dwie książki. Psiego najlepszego. autorstwa W. Bruce Camerona oraz Linia serc Rainbow Rowell. Obie bardzo lubię i bardzo miło wspominam. Kiedyś na pewno do nich powrócę. 

9. Iced tea, czyli książka, która zmroziła mi krew w żyłach.
Naturalnie napisałabym Cmętarz Zwieżąt Kinga, ale ze względu na to, że zawsze gdy pojawia się pytanie w tym stylu, wymieniam tę książkę to postaram się być oryginalna. Kilka lat temu pożyczyłam się od sąsiadki cieniutkiej książeczki z jasną okładką w twardej oprawie (no dobra, sama mi ją wcisnęła). Tytuł jej brzmiał Wampir z Ropraz. Opowiada ona historię małego miasteczka, w którym dokonano makabrycznego odkrycia - ktoś rozkopał grób i sprofanował ciało młodziutkiej Rose. Opisy są bardzo szczegółowe. Niejednokrotnie odkładałam tę książkę przerażona i zniesmaczona. Wampir z Ropraz zdecydowanie zmroził mi krew w żyłach! Brrr. 

poniedziałek, 18 grudnia 2017

ŚWIĄTECZNY TAG

Święta to magiczny czas, w którym mam tak dużo pracy, że ledwo potrafię znaleźć chwilę na przeczytanie kilkunastu stron aktualnie pochłanianej przeze mnie powieści. Może uda mi się wypełnić moje postanowienie i wraz z zakończeniem tego roku zamknąć większość (bo o wszystkich już nawet nie myślę) rozgrzebanych przeze mnie spraw. Tymczasem postanowiłam umilić sobie chwilkę i wypełnić Świąteczny TAG książkowy. Serdecznie zapraszam do lektury. 

Coś na zimowe wieczory...
Ta trywialna kategoria przysporzyła mi nieco kłopotu - znam wiele powieści, które idealnie nadawałyby się na jesienne wieczory. Po namyśle zdecydowałam się na Pogromcę Lwów Camilli Läckberg. Czytałam ją, co prawda, dawno temu, ale zdecydowane ta książka nadaje się na zimowe wieczory, bowiem historia w niej opisana potrafi zmrozić krew w żyłach. 

Bohater, na którego myśl robi Ci się zimno...
Zdecydowanie zmarła lokatorka pokoju 217 z najsłynniejszej powieści Stephena Kinga Lśnienie. Zarówno jej książkowa wersja, jak i filmowa przeraziła mnie całkowicie. Do tej kategorii pasują mi jeszcze bohaterki książki Tori Telfer Seryjne zabójczynie - zwłaszcza, że wszystkie panie były prawdziwe, a nie wymyślone. 



Osoba, która najwięcej pomogła w danej serii...
Zrobię teraz dosyć duży skok w przeszłość przeczytanych przeze mnie powieści. Dymitr z Akademii Wampirów. Zawsze gotowy do pomocy Rose. Ach... aż naszła mnie ochota na dokończenie tej młodzieżówki. Stanęłam na trzeciej części (tylko dlatego, że dostępność czwartej części jest bardzo kiepska... do dziś nie mogę jej dostać).

 Jaka potrawa z książek powinna się znaleźć na świątecznym stole?
Z przyjemnością skusiłabym się na te cudowne wypieki z książki Amandy Prowse Świąteczne marzenie. Same ich opisy sprawiały, że ciekła mi ślinka.  

Prawdziwy bohater, wspaniały towarzysz...
Stevie Rae Johnson z serii Dom Nocy autorstwa P.C. Cast + Kristin Cast. Wybrałam ją ponieważ Stevie Rae wykazała się niejednokrotnie wielką odwagą i lojalnością - pomimo tego, iż była uznawana za osobę raczej kruchą i delikatną niż skorą do walki. Kurcze... kolejny raz mam ochotę sięgnąć po młodzieżówkę, którą czytałam bardzo dawno temu! Tym bardziej, że mam kilka nieprzeczytanych tomów Domu Nocy...

Z kim warto byłoby pośpiewać kolędy?
Z Sutterem z powieści Cudowne tu i teraz  Tima Tharpa! Ten nad wyraz pozytywny gość od razu przyszedł mi na myśl po przeczytaniu tego pytania. Myślałam jeszcze o Joshu z Psiego najlepszego, ale uważam, że Sutter bardziej by się do tego nadawał, ponieważ kolędy kojarzą mi się z czymś radosnym, beztroskim - a właśnie taki jest ten gość. 


Książka, która wzbudziła w Tobie nadzieję.

To chyba nie jest pierwszy raz, kiedy wstawiam tę powieść do tagu. Linia Serc, Rainbow Rowell. Ta powieść zdecydowanie wzbudziła we mnie nadzieję na to, że wspólnymi siłami da się odbudować nawet coś niemalże straconego.

piątek, 27 października 2017

JESIENNY TAG

Jesień w pełni - deszczowa pogoda, wielobarwne liście oraz długie, nudne wieczory, które zapewne większość z Was spędza z książką w ręku (tak jak ja). Jesień sprzyja czytelnictwu, zwłaszcza ta nasza polska jesień. 

Tag autorstwa Sam z vloga Novels and Nonsense

Szeleszczące liście – świat jest pełen kolorów: wybierz książkę z jesiennymi barwami na okładce.

Pierwszą książką jaka przyszła mi na myśl jest Ucieczka w dzicz autorstwa Erin Hunter. Książkę czytałam rok temu - idealnie wpasowała się w jesienny klimat i całkiem nieźle się przy niej bawiłam, choć jest to fantastyka młodzieżowa. Okładkę książki można zobaczyć na zdjęciu mojego autorstwa. Pozwolę sobie dodać tutaj jeszcze jeden tytuł - Dwór Cierni i Roż Maas. Barwy pierwszego tomu również nasuwają mi jesień. 

Cieplutki sweter – w końcu jest na tyle zimno, by chodzić w grubych, ciepłych swetrach: która książka wywołuje w tobie uczucie puchatego ciepełka?


Zdecydowanie Linia serc Rainbow Rowell. Choć na pierwszy rzut oka ta powieść jest raczej smutna, to gdy przyjrzymy się jej bliżej, niesie za sobą niesamowitą fabułę - uczucie, który zanika zaczyna powoli się odbudowywać. No i chociaż raz to baba jest winna, a nie facet. 

Jesienna burza – wicher wieje, deszcz się leje: wybierz książkę do czytania w burzowy dzień.


Tutaj najbardziej odpowiadają mi powieści Stephena Kinga. Ich klimat idealnie pasuje do burzowego dnia - mroczne, zaskakujące, a często i przerażające. Cmętarz Zwieżąt, Rok Wilkołaka, Lśnienie, Misery... oraz na pewno wiele, wiele innych, których jeszcze nie poznałam.  


Chłodne, rześkie powietrze: wskaż najciekawszą fikcyjną postać, z którą zamieniłabyś się miejscami (w oryginalnym wyzwaniu polecenie dotyczyło „the coolest person”).


Bardzo trudne pytanie. Raczej nie chciałabym się z nikim zamienić. Jestem zadowolona ze swojego życia. NO ALE JAK JUŻ MUSZĘ to niech to będzie... Celaena Sardothien. Podobają mi się jej umiejętności oraz charakter. Ale pod warunkiem, że zamiana byłaby chwilowa.


Gorący cydr jabłkowy: która książka jest według ciebie niedoceniana i chcesz, by stała się kolejnym bestsellerem?

Seria Niezwyciężona Marie Rutkoski. Świetna trylogia, nietuzinkowi bohaterowie, niepowtarzalny klimat. Szkoda, że w Polsce nawet nie doczekaliśmy się premiery OSTATNIEGO tomu, który w wolnych chwilach czytam po angielsku na telefonie. Jednakże rzadko kiedy się to zdarza, ponieważ mam masę książek w wersji papierowej i naprawdę nie znoszę czytać na urządzeniach. 


Pumpkin Spice: jaki jest twój ulubiony, jesienny posiłek?
Cóż... kanapki z nutellą i kakao. Rozgrzewająco, pocieszająco. Moje jesienne guilty pleasure.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Kreatywny tag książkowy


Cześć wszystkim. Przychodzę dzisiaj do Was z tagiem, do którego zostałam nominowana przez Paulinę z bloga naksiazki.blogspot.com . Tak samo jak w przypadku poprzedniego tagu, byłam na tyle bezczelna, by podkraść grafikę. Mam nadzieję, że nikt nie będzie na mnie o to zły. 

1. Książka, w której bohater ma kolorowe włosy. 
Dosyć trudne pytanie. Rzadko kiedy zwracam większą uwagę na to, jaki kolor włosów mają bohaterowie w książkach. W tym momencie nasuwa mi się Effie Trinket z Igrzysk Śmierci. Oryginalna postać lubiąca niecodzienne kreacje oraz dla której włosy były czymś w rodzaju części garderoby (co prawda, głównie nosiła peruki, ale ciii).

2. Książka, w której główny bohater potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie. 
Deidre, główna bohaterka książki Lament: Intryga Królowej Elfów autorstwa Maggie Stiefvater. Była ona niesamowicie utalentowaną harfistką i właściwie tyle mogę o niej powiedzieć, ponieważ przeczytałam jakieś dwadzieścia stron tej książki, ale na pewno do niej wrócę. 


3. Książka, w której główny bohater się nie zakochał. 
No to pytanie, to jest chyba hit tego tagu, ponieważ zapewne większość z was wie, jak trudno o książkę, gdzie nie ma wątku miłosnego. Niestety, z książek, które aktualnie czytam nie jestem w stanie wymienić żadnej takowej, więc niech to będzie książka z mojego dzieciństwa, czyli Najdziwniejsza Przyjaciółka E. M. Mukoid.  

4. Książka, która jest oparta na motywie baśni lub bajki. 
Słyszałam, że Saga Księżycowa autorstwa Marissy Meyer jest oparta na baśniach. Słyszałam, bo jeszcze nie czytałam. 

5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem. 
Mare z Czerwonej Królowej. Katniss z Igrzysk Śmierci. Tris z Niezgodnej. Wszystkie walczyły o lepsze jutro, próbowały zmienić ustrój polityczny i ofiarować wolność. Swego rodzaju buntownikiem jest również Sutter z Cudowne tu i teraz, który dorosłemu życiu stanowczo mówił nie, dziękuję. Wymienię tutaj jeszcze królową Cecylię z portretu literackiego wykonanego przez Janinę Lesiak, która była cichą buntowniczką trzymaną w garści dynastii. 

6. Książka, w której główny bohater ma dziwne imię. 
Pamiętam, gdy czytałam serię Błękitnokrwiści autorstwa Melissy De La Cruz, to imię głównej bohaterki zawsze mnie dziwiło. Shuyler. Raczej takie niespotykane. Następnie Saba z Kronik Czerwonej Pustyni. Zawsze kojarzyło mi się z imieniem dla psa. Ah, no i tak - Aoife z Żelaznego Cierniu Caitlin Kittredge. To mi się po prostu z niczym nie kojarzy. 

7. Książka o skomplikowanym tytule. 
Tak samo jak Paulina, wymienię tu Silmarillion Tolkiena.

8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim. 
Blask spod pióra Amy Kathleen Ryan. Mam tę książkę na półce i czeka na przeczytanie. 


9. Książka, po której postanowiłeś zmienić się na lepsze.
Dziewczyna z Pomarańczami. Osoby, które czytały moją recenzję tej książki na pewno wiedzą o co chodzi. Ta książka po prostu mnie zmiażdżyła. Nawet nie samo jej wykonanie, ale przede wszystkim fabuła, myśli oraz to ogromne pragnienie życia. Po przeczytaniu tej książki naprawdę zmieniłam się na lepsze, zaczęłam bardziej cieszyć się życiem, korzystać z niego, doceniać. Wszystkim polecam tę książeczkę. 

Bardzo dziękuję za nominację, a sama nie nominuję nikogo ponieważ wydaje mi się, że jestem jedną z nielicznych osób w blogosferze, które nie wykonywały tego tagu. Pozdrawiam!