Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilkie Collins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilkie Collins. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2020

285. Bez wyjścia; Charles Dickens, Wilkie Collins

Duet pisarzy z czasów wiktoriańskiej Anglii , który zapisał się na kartach literatury światowej - jeden z moich ulubionych autorów, Wilkie Collins, oraz Charles Dickens, który oczarował mnie swoją powieścią Wielkie nadzieje. Jak wypadło ich wspólne dzieło w moim mniemaniu? 

Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Charles John Huffam Dickens, pseudonim Boz (ur. 7 lutego 1812 w Landport koło Portsmouth, zm. 9 czerwca 1870 w Gadshill koło Rochester w hrabstwie Kent) – angielski powieściopisarz. Uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela powieści społeczno-obyczajowej w drugiej połowie XIX w. w Anglii. Był synem urzędnika admiralicji. Jego ojciec został w 1824 roku uwięziony za długi, przez co rodzina popadła w nędzę. Dickens musiał wówczas podjąć pracę zarobkową, początkowo w fabryce pasty do butów, a później jako urzędnik sądowy. W licznych powieściach dał wyraz wrażliwości na niesprawiedliwość i krzywdę społeczną, bezduszność praw wobec ludzi ubogich, realistyczny i drobiazgowy opis środowisk społecznych (mieszczańskich, biedoty miejskiej) zespalał z romantyczną atmosferą baśniowości i liryzmem. Stał się kronikarzem życia ówczesnego Londynu. Często utrwalał postacie dziwaków i ekscentryków o rysach karykaturalno-groteskowych. Dickens operował szeroką skalą humoru, często o zabarwieniu satyrycznym. Wybrane dzieła: Wielkie nadzieje, Klub Pickwicka, Oliver Twist, David Copperfield. *

Jest to opowieść o przyjaźni, miłości, lojalności, ale też o zdradzie, chciwości i podłości. Historia rozpoczyna się 30 listopada 1835 roku. Młoda kobieta usiłuje wyciągnąć od pracownicy przytułku dla dzieci informacje o pewnym oddanym tam chłopcu. Udaje jej się to i po kilku latach korzysta ze zdobytej wiedzy. Wydaje się, że nic nie zakłóci już szczęścia połączonych na nowo matki i syna. Los jednak jest przewrotny… Pomóc może tylko oddany przyjaciel i ukochana kobieta. *


Bez wyjścia to jedna z mniej znanych historii Charlesa Dickensa napisana wspólnie z jego przyjacielem - nowelka zawiera elementy sztuki teatralnej i zgodnie z założeniami podzielona jest na akty (I-IV), które z kolei dzielą się na rozdziały. Całość rozpoczyna tajemniczy prolog, przedstawiający wydarzenia z przeszłości jednego z kluczowych bohaterów. Akcja powieści ma miejsce w 1835 roku, a głównym miejscem zdarzeń jest Londyn. Narracja trzecioosobowa bez podziału na rolę - całość pisana prozą.  

Wilkie Collins i Charles Dickens to pisarze, którzy posługują się zupełnie odmiennymi stylami literackimi, także ich wspólne dzieło przykuło moją uwagę z podwójną siłą. Zarówno z twórczością jednego, jak drugiego pana miałam już do czynienia, i choć Dickens zdobył zdecydowanie większe uznanie w świecie literatury, to właśnie powieści Collinsa całkowicie zawładnęły moim sercem. Zapewne większość z was o Wilkiem Collinsie nawet nie słyszała, a może niektórzy kojarzą jego najbardziej znaną powieść Kamien Księżycowy - w obu przypadkach gorąco polecam, aby jednak sięgnąć po którąś z jego książek, a uwierzcie mi, że nie pożałujecie. 

Bez wyjścia to książka zawierająca dwie historie, które łączą się w zaskakujący sposób. Styl zdecydowanie został zdominowany przez Charlesa Dickensa, z kolei fabuła oparta na tajemnicy i fatalnej omyłce pociągającej za sobą szereg komplikacji zdecydowanie kojarzy mi się z Collinsem i jego pomysłowością. Czytelnik poznaje szereg barwnych i niejednoznacznych bohaterów, których łączą nieprzewidywalne ścieżki życia. Spośród nich zdecydowanie wyróżnia się Walter Widling, którego los nigdy nie oszczędzał. Wychowany w Domu Podrzutków, a następnie adoptowany przez pewną kobietę wiódł życie w spokoju i miłości - miłości silnej, wzajemnej i krystalicznie szczerej, na fundamencie której zbudował swoje życie. W wyniku fatalnej omyłki jego los diametralnie się zmienił. Walter to człowiek na wskroś dobry, ale i naiwny idealista, który w imię prawości jest gotowy porzucić dobra materialne. Jego przeciwieństwem oraz antagonistą utworu jest niejaki  pan Obenreizer, wilk w owczej skórze, który pięknymi słowami potrafi zwieźć niejednego. W dziele, które współtworzył Wilkie Collins nie mogłoby zabraknąć silnej bohaterki żeńskiej, która w sposób tylko dla kobiet właściwy, potrafi zdominować świat mężczyzn. Margerita, siostrzenica Obenreizera to postać dynamiczna, która wraz z rozwojem fabuły nabiera wyrazistości i smaku. Zaskoczyła mnie ona swą odwagą, lecz przede wszystkim poświęceniem w imię miłości. Jednakże oceniając kreację bohaterów, nie mogłabym nie zaznaczyć, że brakowało im charakterystycznej dla Collinsa głębi psychologicznej. 


Bez wyjścia to ciekawa historia, przy której dobrze się bawiłam, jednak do indywidualnych dzieł Wilkiego Collinsa nie może się równać. Podobała mi się oryginalna forma i barwni bohaterowie, ale... czegoś mi tu zabrakło. Tak czy siak, było to intrygujące doświadczenie literackie, zwłaszcza że za tą niepozorną nowelką stoi dwóch gigantów literatury klasycznej. 

*wikipedia
* materiały wydawcy 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!



sobota, 19 października 2019

257. Pieniądze mojej pani, Wilkie Collins

Nowelka z 1878 roku autorstwa mojego ukochanego autora literatury klasycznej, będąca jednocześnie siódmą książką Collinsa, którą przeczytałam. Po książki tego pana sięgam regularnie od 2016 roku. Moim pierwszym spotkaniem z jego twórczością była powieść Córki niczyje, którą przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MG. Od tego momentu kompletnie zakochałam się w piórze, bohaterach, pomysłowych wątkach detektywistycznych, jak i wiktoriańskiej Anglii okiem Wilkiego Collinsa. W naszych czasach trudno doszukać się takiego kunsztu, elegancji i... oryginalności, jeżeli chodzi o kreację bohaterów. Bo to właśnie oni w powieściach tego autora najbardziej się wyróżniają. 

Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Kiedy z domu lady Lydiard znika banknot o wysokim nominale, podejrzenie pada na Isabel – jej przybraną córkę. Jednak ani jaśnie pani ani jej zarządca Moody nie wierzą w winę prostolinijnej i uczciwej dziewczyny. Niezrażony bezsilnością policji i pojawieniem się potężnego rywala do ręki Isabel, beznadziejnie zakochany Moody, postanawia za wszelką cenę udowodnić jej niewinność. *


Pieniądze mojej pani to krótka nowelka z końca XIX wieku - łatwa i niezwykle przyjemna w odbiorze. Wilkie Collins czaruje wiktoriańskim stylem życia, humorem, karykaturą snobizmu wyższych klas społecznych. Nie sposób zachwycić się kreacją bohaterów, zarówno tych pierwszoplanowych, drugoplanowych, jak i epizodycznych. Każdy ma tutaj swoją określoną rolę, jest obdarzony specyficzną osobowością, którą Collins wprawnie przelewa na karty historii. Praktycznie za każdym razem, gdy recenzuję dzieło tego autora, jestem pod ogromnym wrażeniem właśnie kreacji bohaterów. Jeżeli chodzi o tę kwestię - Wilkie Collins jest zwyczajnie bezbłędny i obłędny. Autor odważnie zagłębia się w meandry ludzkiej psychiki, tworzy oryginalne i wyprzedzające swoje czasy bohaterki, które swym zachowaniem i poglądami często wyłamują się poza ramy swojej klasy społecznej, jak i pozycji czy też samej roli kobiety w tamtych czasach. W przypadku Pieniędzy mojej pani tego typu bohaterką jest Miss Pink - ekscentryczna, pewna siebie i swojego zdania, uwielbiająca piwo - trunek, który w Anglii XIX wieku zdecydowanie nie był przeznaczony dla kobiet. Co więcej - pani ta kompletnie nie widziała nic złego w małżeństwie z osobą niższego stanu, więc w tamtych czasach uchodziłaby za skandalistkę - i to nie byle jaką, bo pierwszego rzędu. Mnie osobiście ta sędziwa dama niezwykle imponowała. Jej przeciwieństwem i mentalnym obrazem wyższej klasy społecznej była Lady Lydiard. 

,,Kiedy ktoś uparcie powtarza bzdury - rzekła - najlepszą odpowiedzią jest milczenie''.

Wątek detektywistyczny nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, gdyż właściwie już na początku historii udało mi się odgadnąć tożsamość sprawcy. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjemnie oglądało się zmagania bohaterów, a przede wszystkim działa Moody'ego, mające na celu oczyścić imię głównej bohaterki, a pani jego serca - panny Isabel Miller. Przekaz nowelki... ponadczasowy i piękny. To nie szata zdobi człowieka, czy też pieniądze i tytuł, lecz serce oraz wartości, jakimi kieruje się w życiu człowiek. 


Pomimo swojego niewielkiego rozmiaru, nowelka autorstwa Wilkiego Collinsa czaruje równie mocno, co jego powieści. Książeczkę można spokojnie przeczytać w ciągu kilku godzin. Fabuła wciąga, więc czas przy niej leci błyskawicznie. Kolejny raz wydawnictwo pozytywnie zaskoczyło mnie cudowną oprawą graficzną. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam te reprodukcje! 

Gdyby nie to, że na mojej półce czeka jeszcze Armadale oraz Bez wyjścia, które Collins stworzył w duecie ze swoim przyjacielem, Charlesem Dickensem, byłabym zrozpaczona, gdyż póki co nie widać kolejnej książki Collinsa w zapowiedziach wydawniczych MG. Jestem ciekawa, czy wydawnictwo w końcu zdecyduje się na wydanie swojej wersji największego dzieła Collinsa, czyli Kamienia księżycowego, czy też ponownie zaskoczy nas kolejnym pierwszym polskim wydaniem innej jego książki. Osobiście chętnie przeczytałabym w polskim przekładzie Poor Miss Finch, Man and Wife oraz I Say No - choć właściwie każda jego książka niesamowicie mnie intryguje i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zebrać jego pełną kolekcję. Collins to autor powieści, który również w krótkiej formie odniósł sukces i spisał się znakomicie. Jeżeli nie macie czasu na opasłe tomiszcza, a chcielibyście poznać twórczość tego pana, to polecam tę nowelkę - lub powieść Tajemnica Mirtowego Pokoju, licząca sobie niespełna czterysta stron. 

* opis wydawcy


Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!

środa, 10 lipca 2019

239. Basil, Wilkie Collins

Po przeczytaniu tej książki mogę śmiało powiedzieć, że jestem wierną fanką twórczości Wilkiego Collinsa, bowiem Basil to szósta powieść tego autora, którą przeczytałam i... pokochałam. Do jego dzieł zawsze podchodzę z ogromnym entuzjazmem, gdyż Anglik nigdy nawet w najmniejszym stopniu mnie nie zawiódł. 

Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Basil, potomek arystokratycznego rodu i aspirujący pisarz, zakochuje się w dziewczynie – smagłej, ciemnookiej piękności – przypadkowo spotkanej w omnibusie. Nie mogąc liczyć na aprobatę ojca dla małżeństwa z córką kupca, poślubia dziewczynę w tajemnicy. Jednocześnie akceptuje pewien dziwaczny warunek postawiony przez teścia. Basil ryzykuje wszystko dla miłości, nie podejrzewając zdrady. Gdy nadchodzi krytyczny moment młodzieniec pozbawiony wsparcia bliskich, jednocześnie zagrożony zemstą odwiecznego wroga jego rodziny, zdaje się być zdany wyłącznie na siebie. *

Basil to szósta książka Wilkiego Collinsa, którą przeczytałam (i uwierzcie mi, że na pewno na tym nie poprzestanę - moim marzeniem jest zebrać i przeczytać jego całą twórczość) i druga, jak dotąd, z męskim głównym bohaterem. W powieściach mojego ulubionego autora literatury klasycznej prym wiodą nietuzinkowe kobiety, które wyprzedzają swe czasy - ambicją, stylem, zachowaniem, czy wartościami. Basil opowiada losy bohatera, którego imię widnieje w tytule. To historia o romantycznej miłości, więzach rodzinnych, wielkim upadku, złamanych sercach i ideałach - a także o zemście i głęboko skrywanej nienawiści. Collins, jak zwykle, bezbłędnie ukazuje problem, stanowiący główną oś powieści - czyli związek pomiędzy osobami nienależącymi do tej samej klasy społecznej. Autor rysuje obraz arystokratycznej rodziny, w której pojawia się konflikt rodzinny spowodowany mezaliansem. 


Basil to nie tylko intrygująca powieść sensacyjna, ale także fenomenalny obraz społeczeństwa i obyczajowości wiktoriańskiej Anglii, a zwłaszcza klasy arystokratycznej. Zwróćmy uwagę na strukturę powieści - Basil został podzielony na trzy części, które z kolei zostały rozdzielone na rozdziały. Całość mieści się w trzystu-dwudziestu stronach. Collins zastosował narrację pierwszoosobową z niezmiennym narratorem. Charakterystyczną cechą warsztatu pisarskiego autora jest to, że nie ukrywa on przed czytelnikiem skutków danej sytuacji. Dla Collinsa o wiele ważniejszymi elementami są przyczyna, rozwój wydarzeń, a także warstwa psychologiczna bohaterów - za każdym razem głęboka, skomplikowana i niejednoznaczna. To właśnie nietuzinkowa kreacja postaci zdobyła moje serce w twórczości tego pana. Nie zetknęłam się jeszcze ze współczesnym autorem, który prześcignąłby jego geniusz.

,,Prawdą jest, że miłość wznosi się ponad inne namiętności, ale może też upaść niżej."

Główny bohater Basil wywodzi się z jednego z najstarszych arystokratycznych rodów. To romantyk, początkujący pisarz, dźwigający na swych barkach honor rodziny. Jednakże jego osobę szybko przysłania inna postać Collinsa. Uwagę czytelników zdecydowanie przyciąga początkowo tajemnicza, a później nietuzinkowa i kontrowersyjna osoba Margaret Shewin. Basil zakochuje się bez pamięci w córce kupca - opiewa jej urodę, delikatność charakteru, cnoty równe boskich stworzeń. W momencie, w który idealna maska upada, czytelnik oraz główny bohater dostrzegają prawdziwe oblicze Margaret - tak odmienne od początkowego, że aż szokujące i niepokojące.  Basil dopuszcza się okrutnej zdrady swej arystokratycznej rodziny - zakochuje się bez pamięci w osobie niższego stanu. Daje się porwać namiętności, co staje się początkiem wielkiego upadku mężczyzny. Światło pada również na sprytnie skonstruowaną intrygę. Wilkie Collins stawia na mocno rozbudowane opisy przemyśleń i emocjonalnych przeżyć głównego bohatera, obnażając przed czytelnikiem jego romantyczną duszę i sentymentalną naturę. W tle, jak zwykle, bogata obyczajowość wiktoriańskiej Anglii, okraszona ówczesnymi konwenansami społecznymi. 


Napisana w 1852 powieść to druga w dorobku angielskiego powieściopisarza - zaraz po Antoninie. Już tutaj można dostrzec nadzwyczajne umiejętności pisarskie autora, które wyszły na światło dzienne, lecz jeszcze nie rozkwitły w pełni. W 1998 roku powstała adaptacja historii Basila i Margaret, nosząca sugestywny tytuł Namiętność i zdrada. 

* opis wydawcy


Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!


wtorek, 15 stycznia 2019

195. Kobieta w bieli, Wilkie Collins

Najpopularniejsza powieść mojego ulubionego autora. Jedna z pierwszych powieści kryminalnych oraz jedna z piękniejszych, jeżeli chodzi o powieść sensacyjną. Kobieta w bieli doczekała się kilku ekranizacji na małym i dużym ekranie oraz zyskała niemały rozgłos jak na przedstawiciela literatury klasycznej. Skąd ta sława? Sprawdźmy. 

Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Walter Hartright, młody nauczyciel rysunku, podczas wędrówki z Hampstead do Londynu późnym letnim wieczorem spotyka tajemniczą kobietę ubraną w biel, najwidoczniej w tragicznym położeniu. Pomaga jej dotrzeć do Londynu, ale później dowiaduje się, że uciekła ona ze szpitala psychiatrycznego. Następnego dnia Hartright podróżuje na północ do Limmeridge House, ponieważ został zatrudniony jako mistrz rysunku dla mieszkańców tego domu, czyli Laury Fairlie, bratanicy gospodarza domu, i Marianny Halcombe, jej oddanej przyrodniej siostry. Kilka dni po swym przybyciu Hartright uświadamia sobie, że Laura jest zadziwiająco podobna do kobiety w bieli. Ta w dzieciństwie mieszkała przez jakiś czas w Cumberland i bardzo przywiązała się do matki Laury, która zawsze ubierała ją na biało.

Walter i Laura szybko zakochują się w sobie. Jednakże Laura obiecała ojcu na łożu śmierci, że poślubi sir Parsivala Glyde’a, więc Marianna – wiedząc, że Laura, mimo uczucia, spełni wcześniejsze przyrzeczenie – doradza nauczycielowi, by opuścił Limmeridge… *

"Jak wielkich rzeczy może dokonać cierpliwość kobiety i odwaga i stałość mężczyzny - tego najwymowniejszym świadectwem jest ta powieść.''

Kobieta w bieli to powieść napisana w 1859 roku, jednakże w formie książki została wydana w 1860, gdyż początkowo była wydawana w odcinkach na łamach gazety należącej do Charlesa Dickensa - All Year Round. Historia stworzona przez Wilkiego Collinsa wywołała niespotykaną furorę wśród ówczesnych czytelników, którzy znaleźli jej pierwszy odcinek tuż pod kolejną częścią Opowieści o dwóch miastach. Ciekawość odbiorców wzmógł fakt, iż nie podano autora tekstu. Kobieta w bieli stała się inspiracją Ellen Wood (szerzej znanej jako Mrs. Henry Wood) przy tworzeniu powieści East Lynne, oraz dla Mary Elizabeth Braddon - Tajemnica pani Audley. 


Kobieta w bieli jest podręcznikowym przykładem literatury wiktoriańskiej - autor w dużej mierze skupia się na warstwie społeczno-obyczajowej, wprowadzając elementy sensacji i powieści kryminalnej, jednakże bez wątpienia prym wiedzie tutaj warstwa psychologiczna. Fenomenalna kreacja bohaterów to wizytówka Wilkiego Collinsa. Angielski autor zabiera czytelnika w podróż po meandrach ludzkiej psychiki, opiewając w szczególności niedoceniony wówczas kobiecy umysł. Znając cztery inne powieści tego pana, mogę śmiało stwierdzić, iż Wilkie Collins był emancypatą, przyjacielem i adoratorem płci pięknej. Jego bohaterki wyróżniają się odwagą, przebiegłością i siłą psychiczną - wyprzedzają swe czasy, sięgają wyżej, pod wieloma względami prześcigają mężczyzn. 

,,Mąci mi się w głowie i pisząc o małżeństwie mojej siostry, zdaje mi się, że piszę o jej śmierci.''

Przynajmniej jedna postać w jego książce posiada ekscentryczne cechy charakteru, które dodają powieści groteskowo-karykaturalnego wydźwięku - tym razem jest nią pan Fairlie, wuj głównych bohaterek - hipochondryk i egoista. W tym miejscu można również wymienić hrabiego Fosco. Kobieta w bieli jest powieścią epistolarną, co oznacza, że historia jest opowiedziana za pomocą różnorakich zapisów - wpisów do pamiętnika, listów. Autor zastosował narrację pierwszoosobową przekazywaną z rąk do rąk - zdecydowanie wpływa to na dynamizm powieści w pozytywny sposób. W opowiedzeniu tej historii zaangażowało się wiele osób, dzięki czemu czytelnik ma okazję spojrzeć na sprawę z różnych perspektyw i przekonać się o geniuszu Collinsa w kwestii konstruowania portretów psychologicznych swoich bohaterów. W tym miejscu należy docenić pierwszorzędną kreację głównych bohaterek, zbudowaną na zasadzie kontrastu - elokwentną chłopczycę Mariannę Halcombe oraz jej przyrodnią siostrę Laurę - delikatną, wierną, anielską i bezbronną. 

Wyrazisty klimat wiktoriańskiej Anglii oraz aura tajemnicy tworzą nie lada widowisko. Pióro autora emanuje grą wieloznaczności i niedopowiedzeń, co zasiewa w sercu czytelnika ziarno niepokoju, który towarzyszy mu do końca lektury. Choć Kobieta w bieli, w przeciwieństwie do innych książek Collinsa, nie porywa bez ostrzeżenia, to zdecydowanie trzyma w napięciu do samego końca. Pozornie spokojna akcja i epistolarny charakter powieści dodają całości autentyczności i wyrazistego smaku, co szczególnie cenię w literaturze. Intryga, suspens, tajemnica to kolejne mocne elementy tejże powieści, o których nie należy zapomnieć. 

Było to bardzo miłe spotkanie z twórczością niezwykle cenionego przeze mnie autora, zwłaszcza że niedawno miałam okazję przeczytać literackiego rówieśnika Kobiety w bieli - powieść Wielkie nadzieje napisaną przez dobrego przyjaciela Collinsa, Charlesa Dickensa. Wydanie powieści kompletnie mnie ujęło, gdyż uwielbiam Ofelię Johna Everetta Millaisa. 16 stycznia do księgarni trafi kolejna powieść Collinsa - Basil.

* opis wydawcy


Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!


czwartek, 30 sierpnia 2018

155. Prawo i dama, Wilkie Collins

 
Wydawnictwo MG spełnia moje marzenie, uzupełniając polski rynek wydawniczy klasykami z najwyższej półki. W tym roku wydano dwie powieści mojego ukochanego autora - Wilkiego Collinsa: Córkę Izebel, recenzowane przeze mnie na początku kwietnia oraz Prawo i dama, najświeższą perełkę, którą z przyjemnością wam zaprezentuję. 


Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Powieść otwiera scena cichego ślubu w jednym z londyńskich kościołów. Bohaterami są młoda i piękna Valeria Brinton oraz szaleńczo w niej zakochany Eustace Woodville. Przez kilka pierwszych dni nic nie mąci szczęścia nowożeńców. Jednak wkrótce Valeria uświadamia sobie, że Eustace coś przed nią ukrywa. Dzięki przypadkowemu, jak się wydaje, spotkaniu z teściową, która od początku sprzeciwiała się ich małżeństwu, Valeria odkrywa, że jej mąż poślubił ją pod fałszywym nazwiskiem. Eustace ze wszystkich sił usiłują ją odwieźć od poznania prawdy, ale Valeria nie ustępuje… (opis wydawcy)

,,Jesteś jak wszystkie dobre kobiety: robisz bohatera z mężczyzny, którego kochasz, czy na to zasługuje, czy nie.''

Wilkie Collins w swej twórczości bardzo często porusza kwestie małżeństw, rozwodów i prawa majątkowego w ówczesnych Anglii i Szkocji. Tajemnice i tragedie skupione wokół tego stanowią główny temat jego książek. W powieści Prawo i dama Collins na cel swego ataku obiera szkockie sądy, a powodem tego jest szkocki werdykt. W przypadku, gdy o winie bądź nie-winie oskarżonego trudno jest orzec jednoznacznie, można to rozwiązać w formie kompromisu, obarczając sądzonego werdyktem "nie udowodniono". Wilkie Collins za pomocą bohaterów ukazuje, jak reputacja i życie oskarżonego lega w gruzach, gdyż ów werdykt bliższy jest do winy niż jej braku w opinii społeczeństwa. 


Prawo i dama to powieść z 1875 roku, której główną bohaterką oraz narratorką jest Valeria. Niejednokrotnie zwraca się ona do czytelnika, z którego obecności zdaje sobie sprawę. To właśnie jemu relacjonuje swoją zawiłą historię. Sześć dni po ślubie z ukochanym, jej życie lega w gruzach. Odkrywa ona tajemnicę swego męża - tajemnicę, która sprawia, że Eustace opuszcza ją z bezsilności, wstydu i chęci uratowania swej młodej żony przed nieszczęściem. Kobieta nie poddaje się i pragnie walczyć o ich wspólną przyszłość. Valeria to bohaterka wykazująca się niezwykłą determinacją - jest niezłomna w swej miłości. Ponad wszystko wierzy w niewinności swojego męża - wierzy w to nawet mocniej niż on sam. Jest to kobieta gotowa na wiele poświęceń w imię miłości, odważna, uparta, wykazująca nieustępliwość w dążeniu do obranego wcześniej celu. Valeria przekracza granice kobiecych czynów i myśli - wyprzedza czasy, w których żyje. Prawnik w spódnicy, detektyw szukający sprawiedliwości. Warto zauważyć, że w XIX Anglii te profesje przeznaczone były wyłącznie dla mężczyzn. Podziwiałam postawę i wiarę głównej bohaterki w swojego męża. Ów wiarę nie zniszczyło nawet kompletne sprawozdanie z procesu, prywatne korespondencje i dzienniki, z treścią która zapewne złamałaby serce niejednej kobiecie. Valeria nie dała się ponieść zazdrości, tak charakterystycznej dla nas - kobiet. Wciąż myślała trzeźwo i jasno, choć jej serce zapewne poczuło nie lada wstrząs. Pomimo brudnych sekretów Macallana, Valeria postanowiła powziąć się niezwykle trudnego i odważnego zadania: oczyszczenia swego męża ze szkockiego werdyktu. Stanęła do walki z prawem w imię miłości. 


,,Nasze oczy się spotkały i jak szczerze wierzę, w tym samym momencie spotkały się nasze serca.''

Collins na miejsce wydarzeń najchętniej obiera Anglię - tak też jest i w tym przypadku. Jednakże warto wspomnieć, że wydarzenie będące główną osią opisanej historii, zdarzyło się w Szkocji - tak więc odwiedzenie miejsca zbrodni jest koniecznym elementem poczynań Valerii. Tym też sposobem przenosimy się do ponurej i mrocznej Szkocji, a konkretnie opuszczonej rezydencji w Gleninch, będącej niemym świadkiem tragicznych wydarzeń. Valeria snuje się korytarzami dawnego domu ukochanego, stara się przejrzeć sekret drzemiący w ścianach, ciemnych pokojach, zakurzonych meblach. Miejsce to emanuje mroczną aurą. Przeraża, wprowadza gościa w konsternację. Collins celowo spowalnia akcję, nęci czytelnika, rozbudza w nim ciekawość. Autor obiera nieprzewidywalne rozwiązania, które nie jeden raz wbiły mnie w zdumienie. Tworzy silne i odważne bohaterki, prześcigające swoje czasy - oraz nietuzinkowych bohaterów drugoplanowych.  


Klimat powieści jest otumaniający. Za pomocą plastycznego pióra autora, przeniosłam się na kilka godzin do wiktoriańskiej Anglii. Oczywiście nie zabrakło tu błyskotliwego humoru charakterystycznego dla Collinsa (choćby sekretna rozmowa pomiędzy Oliverem a majorem Fitz-Davidem podczas pierwszej wizyty Valerii). Kreacja bohaterów... bezbłędna! Wystarczy przeczytać kilka pierwszych rozdziałów, a już można dostrzec z jaką łatwością autor przenika w duszę kobiety. Miserrimus Dexter, postać będąca uosobieniem groteski: jednocześnie tragiczna i komiczna, piękna i brzydka. Jeżeli chodzi o tego pana, tu muszę nieco rozwinąć swoje myśli. Collins niejednokrotnie mnie zaskoczył, także i w tej książce czekałam właśnie na szok. Był i wciąż jest nim ten ekscentryczny fantasta, szaleniec cierpiący na zamiłowanie do zupełnych osobliwości, obdarzony oryginalną mentalnością i chimeryczną fizjonomią. Imię tego pana oznacza najnieszczęśliwszy i zostało mu nadane z konkretnego powodu: Miserrimus urodził się bez nóg. Mieszka on z upośledzoną kuzynką, której nadał imię Ariel. Jakby tego było mało, Ariel bardziej utożsamia się z byciem mężczyzną. Jak widać, jak na literaturę klasyczną nie brak tutaj... udziwnień.


Jestem ogromną fanką Collinsa i osobiście uważam, że decyzja wydawnictwa o przełożeniu na język polski jego dzieł, jest jedną z najlepszych jakie podjęli. Książki autorstwa Wilkie'go Collinsa są wspaniałe - i jak widać po każdej mojej recenzji, za każdym razem jestem zachwycona. Wydawnictwo zadbało o to, aby jego książki zostały należycie potraktowane. Są one bardzo starannie wydane - twarda okładka, dobry papier, lekkość nawet pomimo kilkuset stron. Mam nadzieję, że wkrótce doczekam się kolejnej zapowiedzi jego książki, bo moja kolekcja (jak widać na zdjęciu) powiększa się. Zajmuje ona honorowe miejsce na mojej półce i w moim sercu. Uwierzcie mi, że warto sięgnąć po pióro tego pana. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!



wtorek, 3 kwietnia 2018

108. Córka Izebel, Wilkie Collins

Po raz kolejny dałam się kompletnie oczarować Collinsowi. Sięgając po tę książkę, naprawdę nie spodziewałam się, że będzie ona aż tak dobra! Okazała się być lepsza od Tajemnicy Mirtowego Pokoju, która jak wiecie, zdobył u mnie 10/10 punktów. 

Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa MG miałam możliwość przeczytać i zrecenzować dwie inne powieści autora: Córki niczyje, Tajemnica Mirtowego Pokoju. Córka Izebel to trzecia powieść brytyjskiego autora, którą przeczytałam, także warsztat Collinsa jest mi znany, jednakże autor potrafi za każdym razem mnie zaskoczyć i oczarować swymi umiejętnościami pisarskimi. 

,,Im jesteśmy lepsi, tym więcej bezinteresownej uwagi poświęcamy innym. Im jesteśmy gorsi, tym bardziej koncentrujemy się na sobie."

Tytułowa Izebel to wdowa po słynnym profesorze-chemiku, który zmarł zostawiając swoją żonę i córkę w ubóstwie. Madame Fontaine odziedziczyła swój mroczny przydomek po pogańskiej królowej Izraela, będącej symbolem zła, okrucieństwa, chciwości i rozwiązłości. Jak łatwo można się domyślić, panie Fontaine nie są pozytywnie postrzegane przez społeczeństwo. Córka Madame Fontaine, Minnie jest zakochana ze wzajemnością we Fritzu, jednakże ojciec kawalera stanowczo sprzeciwia się małżeństwa swego syna z córką Izebel, gdyż gardzi jej matką. Madame Fontaine jest gotowa na wszystko, by spełnić marzenia swej jedynaczki. 

,,Każdy człowiek wydaje się sobie ciekawy - ale im więcej w nas niegodziwości, tym bardziej jesteśmy sobą zaabsorbowani."

Pani Wagner to wdowa po światłym człowieku, zwolenniku liberalizmu, która po śmierci swego ukochanego męża kontynuuje jego pracę filantropijną. Wagnerowie na swój cel obrali sobie zakłady sprawujące opiekę nad obłąkanymi osobami - pragną, by życie tych pokrzywdzonych przez los ludzi, znacznie się polepszyło. Prócz tego, walczą o prawa kobiet - pragną, by tak samo jak mężczyźni, miały one prawo do godnego stanowiska pracy. Tym sposobem trafia na osobę Słomianego Jacka. 

Narratorem i jednym z czołowych bohaterów powieści jest David Glenney, krewny pani Wagner. Młodzieniec zupełnie przez przypadek zostaje wciągnięty w niezwykle skomplikowaną historię, jaką mamy okazję przeczytać dzięki wspaniałemu umysłowi Collinsa. Tym razem autor na tło akcji wybiera dziewiętnastowieczny Frankfurt - serce finansowe Niemiec. To tam ma miejsce szereg tragicznych zdarzeń, które doprowadzą do rozwikłania mroczonej tajemnicy jednej z bohaterek. 

Wilkie Collins w Córce Izebel wykazał się swą bezbłędną umiejętnością wnikania poza psychologiczną barierę bohaterów. Niejednokrotnie doprowadził mnie do stanu chwilowego otępienia - podczas lektury zatrzymywałam się nad pewnymi fragmentami i czytałam je raz po raz, smakując ich jakże wymowne znaczenie, mające odbicie w ówczesnej rzeczywistości, tak innej od tej odpowiadającej autorowi. Collins w swych powieściach umieszcza istotne problemy społeczne, mające miejsce w jego czasach - tym razem na pierwszy plan wysunęły się prawa kobiet oraz osób psychicznie chorych. Wartka akcja powieści w pełni angażuje czytelnika, wciągając go w świat mrocznych intryg, wielowarstwowych charakterów, wzburzonych serc i czynów dokonywanych drżącą ręką. Choć powieść ta zalicza się do klasyki jest lekka i zwiewna. Czytając ją, czytelnik nie czuje zmęczenia, bądź przytłoczenia, lecz przyjemność. 

Postać madame Fontaine zadziwiła mnie swą złożonością. Dawno nie spotkałam się z tak wielowarstwowym charakterem na łamach książki. Choć była to jedna z najgorszych osób, jakie dane mi było poznać poprzez literaturę, gdyż była bezwzględną manipulantką, gotową na najbardziej hańbiący czyn, aby umilić życie swej miękkiej i mdłej niczym rozgotowana kluska córce, to w pewnym sensie odczuwam względem niej współczucie i swego rodzaju szacunek. Nie wiem, czy sama byłabym gotowa na takie poświęcenie, odwagę i czy potrafiłabym zachować stalowe nerwy. Umiejętności manipulacji, jakimi władała ta kobieta były naprawdę imponujące - nie zmienia to jednak faktu, że nasz jakże spostrzegawczy narrator w najistotniejszym momencie okazał się być... idiotą. 


,,Matka, która walczy o życie swojego dziecka, to matka, która walczy o to, co jej się święcie należy."


Przedostatnia, groteskowa scena Córki Izebel (mająca miejsce w domu pogrzebowym) była kwintesencją umiejętności pisarskich Collinsa. Jeżeli do tej pory miałam jakiekolwiek ale do tej powieści (a nie miałam), to w momencie czytania tegoż fragmentu, wszelkie moje wątpliwości się rozwiały. Twórczość Wilkiego Collinsa zasługuje na znacznie szersze grono odbiorców - ja szczerze zachęcam Was do sięgnięcia po którąkolwiek przeczytaną przeze mnie powieść tego autora. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!



środa, 13 września 2017

63. Tajemnica Mirtowego Pokoju, Wilkie Collins

Powieść o tym, jakiego spustoszenia może dokonać kłamstwo i jaką siłę ma prawdziwa miłość. Tymi słowami wydawnictwo reklamuje książkę wspaniałego angielskiego powieściopisarza, Wilkie Collinsa. Już jakiś czas temu miałam możliwość zapoznania się z jego twórczością - Córki Niczyje recenzowałam ponad rok temu, lecz pomimo tego, gdy tylko wspomnę o losach Nory i Magdalen, przechodzi mnie dreszczyk emocji. Nic więc dziwnego, że do powieści Tajemnica Mirtowego Pokoju podeszłam z niemałym entuzjazmem i wysokimi wymaganiami. 

Zacznijmy od opisu samego wyglądu książki. Jest to pierwsze polskie wydanie tejże powieści, w grubej okładce, z której spogląda na czytelnika młoda kobieta o tajemniczym spojrzeniu. Obok niej stoi wózek dziecięcy, jednakże jego zawartość jest dla obserwatora niedostępna. Całość utrzymana w stonowanych kolorach wytwarzających klimat tajemnicy, suspensu.  

Tajemnica Mirtowego Pokoju opowiada o losach Sary Leeson, którą poznajemy w tragicznych okolicznościach. Kobieta pracuje jako służka w domu bogatego państwa Treverton. Jej zadaniem jest spełnianie kaprysów pani Treverton. Niestety, kobieta umiera - wcześniej zmuszając Sarę do obietnicy przekazania listu oraz wytłumaczenia jego zawiłej treści panu Treverton. Sara jest przerażona, bowiem bogata kobieta za pomocą pozostawionej wiadomości chce zdradzić swój największy sekret - sekret, który zburzy wszystko. Sara postanawia schować list i następnego dnia ucieka z posiadłości państwa. Kilkanaście lat później splot wydarzeń sprawia, iż nieskończone sprawy przeszłości odnajdują panią Leeson. Tym razem kobieta musi stawić czoła temu, co wcześniej głęboko schowała przed światem.  

Sam pomysł na fabułę jest niezwykle oryginalny i tajemniczy. Już podczas lektury Córek Niczyich zdałam sobie sprawę z geniuszu Collinsa - jego niezwykłych umiejętności kreowania sekretów i klimatu suspensu. Tego autora nie wolno lekceważyć, moi drodzy. Tajemnica Mirtowego Pokoju wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Czytanie tej powieści było czystą przyjemnością napędzaną przez chęć odkrycia każdej tajemnicy napotkanej na drodze fabuły.

Kolejny raz, pisząc o twórczości Wilkie Collinsa, muszę zwrócić uwagę na dokładność autora w tworzeniu każdego bohatera, jakiego napotkamy w powieści. Collins obdarza nietuzinkową fizjonomią i charakterem pokojówkę, ogrodnika, przypadkową damę, czy też głównych bohaterów powieści. Tutaj każdy jest ważny. Nawet teraz, po lekturze powieści, mogę powiedzieć, że jednym z moich ulubionych bohaterów jest pan Shrowl, który stanowi postać epizodyczną.

Pędziłam przez fabułę, chcąc jak najszybciej odkryć sekret schowany w tytułowym Pokoju Mirtowym. Jakaż to potworna tajemnica została spisana ręką umierającej pani Treverton? Dlaczego Sara Leeson tak bardziej nie chce, by ujrzała ona światło dzienne? Atmosfera ulatniająca się z niedopowiedzeń dodatkowo zakrapiana jest niepowtarzalnym klimatem osiemnastowiecznej Anglii. Wiekowe dwory obsługiwane przez służbę, szelest sukni, dystynkcja. Im głębiej zanurzamy się w prozie Collinsa - tym bardziej odczuwamy chęć przewracania stron. Wieczorami z trudem chowałam książkę pod poduszkę. Choć autor przez całą powieść czuwał nad utrzymywaniem wysokiego ciśnienia czytelnika, to i tak pod koniec powywracał nieco moimi wnętrznościami.

Tajemnica Mirtowego Pokoju to powieść, która zdecydowanie sprostała moim wymaganiom. Pióro autora kolejny raz mnie zachwyciło, a po następne powieści Collinsa mogę sięgać w ciemno. Klasyka na wysokim poziomie! Taka, jaką uwielbiam - i taka, jaką mogę polecić z czystym sercem. Przede mną lektura Armadale.


Inne powieści tego autora:

Córki Niczyje ~  Tajemnica Mirtowego Pokoju ~ Armadale



Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!

wtorek, 19 lipca 2016

35. Córki niczyje, Wilkie Collins

Gdy ktoś zapyta mnie o ulubioną klasykę śmiało mówię Duma i uprzedzenie. Jednak teraz, po przeczytaniu Córek niczyich nieznanego mi do tej książki autora, mam pewien dylemat, bo ta wielka cegła podbiła moje serce. Dzięki uprzejmości i wspaniałomyślności wydawnictwa MG polscy czytelnicy mają okazję po raz pierwszy w naszym pięknym języku przeczytać Córki niczyje autorstwa Wilkie Collinsa. To prawie 800-stronicowe tomisko było moim lipcowym wyzwaniem. Szczerze mówiąc, to chyba najgrubsza książka jaką przeczytałam. Po tak puszystej lekturze mam wiele do powiedzenia, także zanim rozpoczniecie czytanie, zróbcie sobie herbatkę (lub kawkę) oraz wygodnie się rozsiądźcie. 

Wilkie Collins to angielski powieściopisarz, autor opowiadań oraz dramaturg. Ogromną popularność zdobył już za swojego życia - napisał ponad m.in. 30 powieści i ponad 60 opowiadań. Utworami, które przyniosły mu największą popularność są: Kobieta w Bieli (The Woman in The White), Kamień Księżycowy (The Moonstone), Armadale oraz No Name, czyli Córki niczyje. Był on bliskim przyjacielem Karola Dickensa - na łamach jego gazety były publikowane odcinkowe powieści Collinsa. Prekursor powieści sensacyjnej i detektywistycznej.

Córki niczyje to dziewiętnastowieczna powieść obracająca się głównie wokół tematu nieślubnego pochodzenia. Początkowo była ona publikowana w odcinkach w gazecie należącej do Karola Dickensa (All the Year Round), a następnie wydana jako całość. Opowiedziana historia została podzielona na osiem głównych części, które zostały nazwane scenami. Pomiędzy każdą sceną pojawia się Intermedium, mające epistolarny charakter -jest to nic innego, jak zbiór korespondencji przedstawiający dni, a nawet i miesiące następujące po zakończonej scenie, prowadzące do kolejnej. Przejście do każdej kolejnej sceny odbywa się niebywale płynnie. Wciąż jestem zadziwiona tym, jak autor to wszystko połączył.  Akcja powieści rozpoczyna się w 1846 roku w majątku Combe-Raven należącym do rodziny Vanstone'ów: Andrew Vanstone i jego żona, dwie córki: dwudziestosześcioletnia Nora oraz osiemnastoletnia Magdalen, guwernantka Harriet Garth, traktowana niczym członek rodziny.  Autor ogromną uwagę poświęcił na portrety psychologiczne bohaterów. Nora oraz Magdalen zostały przez niego skrupulatnie opisane - zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Obie kobiety poznajemy bardzo dokładnie. 


,,Jednym z najszlachetniejszych instynktów kobiety jest ten, który w obliczu męskiego smutku nakazuje jej walczyć ze swoim."

Nora i Magdalen Vanstone to siostry, które różnią się od siebie niczym ogień i woda.  Wiem, że często pada taka fraza, ale tym razem uwierzcie mi, że tak jest. Imponująca objętość książki zdecydowanie pozwala nam dogłębnie poznać duszę jednej i drugiej siostry Vanstone. Magdalen to pełna życia, targana przez uczucia i niesiona przez gwałtowny charakter dusza; z kolei Nora w życiu kieruje się rozsądkiem. Jej charakter cechuje spokój, rozwaga, pomyślunek. Pomimo diametralnych różnic siostry kochają się ponad wszystko, a kontrasty charakterów nie wpływają na ich relacje. Niestety, tragedia mająca miejsce w domu rodzinnym dziewcząt całkowicie burzy ich dotychczasowe życie i to właśnie w tym momencie odmienne temperamenty dziewcząt zaczynają rodzic konflikty, swary i sprzeczności, co w efekcie prowadzi do separacji Nory i Magdalen. Nora podporządkowuje się z zmianą; uważa, że nic nie da się już zrobić i należy iść na przód; tymczasem Magdalen zdecydowanie nie zgadza się z zaistniałą sytuacją. Wyraża głośny sprzeciw, chce walczyć o swoje i właśnie to robi. Przez połowę Córek niczyich to głównie jej losy śledzimy.  Z każdą stroną, rozdziałem, sceną poznajemy ją coraz lepiej. Dowiadujemy się, jak bardzo złożoną osobowość posiada. Wilkie Collins zaskoczył mnie swoją umiejętnością tworzenia portretów psychologicznych - majstersztyk, drodzy czytelnicy.  


Niezwykłością kunsztu autora jest to, iż nawet postaci, które poznajemy tylko i wyłącznie poprzez wypowiedzi osób trzecich są nad wyraz dokładne, dopracowane i pełnokrwiste. Mam tutaj na myśli Michaela Vanstone'a, którego osobiście nie poznajemy, niestety (a może i stety), nigdy, a wiemy o nim naprawdę bardzo dużo, poznajemy jego charakter i jesteśmy w stanie bez problemu zakwalifikować go do bohaterów pozytywnych lub negatywnych. Postacią, która zasługuje na szczególną uwagę jest Kapitan Horacjusz Wragge. Ta osoba to kolejny przykład wirtuozerii Wilkie Collinsa. Autor stawia przed nami zawodowego oszusta; człowieka, który posiada wiele obliczy i który swoją osobowością manipuluje ze zręcznością żonglera. Raz Pan Wragge podbija nasze serce, a kilka stron dalej mamy ochotę wyszarpać go za włosy. Jednocześnie mamy okazję dostrzec, jak człowiek nie mający skurpułów zaczyna powoli odzyskiwać moralność. Intryga, którą uknuł wbiła mnie w stan zdumienia.  Następnie Pani Lecount. Ileż ona zjadła nerwów głównym bohaterom, jaką przebiegłością się okazała. Śledząc jej poczynania, miałam ochotę zrobić tej kobiecie krzywdę. Początkowo dałam się zwieść jej przyjemnemu uśmiechowi i kulturalnemu zachowaniu, a tu proszę! Córki niczyje to istna rewia charakterów - tutaj nie ma bohatera pierwszo-, czy drugoplanowego, któremu autor nie nakreśliłby wyraźnego niczym kropla atramentu na białym papierze charakteru. 



Postać Magdalen Vanstone podbiła moje serce. Cóż za tragiczne życie splatał jej los. Impulsywna, słuchająca serca dziewczyna postanowiła obrać sobie jeden cel - spełnić ostatnią wolę ojca. Poświęciła samą siebie, omal nie doprowadzając się do ruiny. Fabuła powieści obfituje w wartką akcję, sceny godne ekranizacji, błyskotliwe dialogi, bohaterów nie do podrobienia; w efekcie otrzymujemy prawie 800 książkę, która nie potrafi znudzić czytelnika. Wilkie Collins posługuje się pięknym, a jednocześnie lekkim językiem, niecodzienną formą.

Bez wahania mogę stwierdzić, że Córki niczyje to klasyk, który można śmiało postawić na półce tuż obok Wichrowych wzgórz, czy Dumy i uprzedzenia.  Zdecydowanie, jest to jedna z najlepszych powieści, z jaką zetknęłam się w moim dwudziestojednoletnim życiu i nie był to ostatni raz, kiedy sięgnęłam po pióro tego autora. Wprost nie mogę się doczekać lektury Kobiety w Bieli oraz Kamienia Księżycowego (mam nadzieję, że wydawnictwo MG wyda jeszcze coś tego autora). 

W tym miejscu pragnę pochwalić Wydawnictwo MG za przepiękne, porządne wydanie książki. Pomimo swoich rozmiarów, książka jest poręczna i istnieją znikome szanse, że się rozpadnie.



TYTUŁ: Córki niczyje
TYTUŁ ORYGINAŁU: No Name
AUTOR: Wilkie Collins
TŁUMACZENIE: Magdalena Hume
WYDAWNICTWO: MG
DATA WYDANIA: 18 maja 2016
ISBN: 9788377793503
LICZBA STRON: 768





Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MG