Z twórczością Katherine Rundell miałam okazję zapoznać się w październiku zeszłego roku, dzięki uprzejmości wydawnictwa Poradnia K. Dachołazy zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, więc gdy otrzymałam możliwość przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania kolejnej książki autorki, która 14 marca trafi do naszych księgarń, byłam bardzo szczęśliwa.
Katherine Rundell urzekła mnie swoją nad wyraz bujną wyobraźnią, elastycznym piórem oraz umiejętnością przekazania skomplikowanych treści w sposób prosty, a wręcz dziecinnie prosty, gdyż powieści autorki generalnie skierowane są do młodszych czytelników, co nie wyklucza, że starszy czytelnik nie odnajdzie się w jej książkach.
Fred zawsze chciał zostać odkrywcą, jednym z wielkich podróżników i podziwianych dowódców wypraw. Kiedy samolot, którym leci, rozbija się w puszczy amazońskiej, chłopiec wraz z innymi ocalałymi dziećmi musi poradzić sobie w dżungli. Czy wiedza zdobyta dzięki lekturze przygodowych książek pozwoli mu znaleźć sposób na przetrwanie, a może i powrót do domu? Czas prawdziwej próby ma dopiero nadejść… - Poradnia K.
Choć nie oceniam książek po okładce, to okładkę oceniam zawsze - tak samo jak samo wydanie. Gdy otworzyłam paczkę i zobaczyłam tą cudną szatę graficzną byłam zdumiona. Z okładki spoglądają na czytelnika egzotyczne zwierzęta, skryte pośród zieleni. Zarówno przód jak i tył jest ozdobiony w ten sposób. Choć nie mam w zwyczaju fotografowania książek wewnątrz, to tutaj zrobiłam wyjątek, gdyż zawartość robi również ogromne wrażenie. Strony rozpoczynające nowy rozdział pokryte są delikatnym wzorkiem. Zazwyczaj są to egzotyczne rośliny i zwierzęta, nawiązujące do treści. Takich stron jest bardzo dużo, a na niektórych zastosowano odwrócenie kolorów - czarne tło, biały tekst oraz ilustracje (zdjęcie środkowe). Wydanie jest naprawdę niesamowite. Autorką ilustracji jest Hannah Horn.
Jak tylko obejrzałam książkę z każdej strony, zabrałam się jeszcze tego samego dnia za czytanie. Książka liczy sobie blisko 370 stron, które przeczytałam w jeden dzień. Głównymi bohaterami powieści są dzieci - Fred, Constance, Lila oraz jej młodszy braciszek Maks. Podczas podróży do Manaus samolot, którym lecieli rozbił się. Dzieciom udało się przeżyć katastrofę lotniczą, ale muszą walczyć o przetrwanie w puszczy amazońskiej. Każde z dzieci jest inne, mają odmienne temperamenty. Fred jest ciekawy świata, to odważny i mądry chłopiec. Lila jest uczuciową i opiekuńczą dziewczynką, Constance - na którą wolno było mówić tylko Con, to typ małej walkirii. A Maks - cóż, Maks to dzieciak, który uwielbia psocić. Dzieci połączył wspólny cel - przetrwać i dotrzeć do Manaus.
Po raz kolejny Katherine Rundell zadziwiła mnie swoją wyobraźnią oraz zaimponowała mi determinacją i starannością. Autorka swe dzieciństwo spędziła w Afryce, a na potrzeby powieści odwiedziła Amazonię, co przyniosło pozytywne skutki na kartach powieści. Rundell tchnęła życie w nietuzinkowe postacie, pełne odwagi i szalonych pomysłów. Podczas czytania Odkrywcy nie ma miejsca na nudę. Dzieci budują tratwę, pływają z delfinami, wspinają się na drzewa, uciekają przed aligatorem oraz odkrywają tajemnicze ruiny miasta, w których ktoś mieszka. Ta historia nie opowiada jednak tylko o zmaganiach bohaterów z dziką przyrodą, ale skrywa w sobie uniwersalne wartości. Odkrywca to piękna powieść o przyjaźni, lojalności, sile odwagi, o pogodzeniu się z losem, oraz o szacunku do przyrody i konieczności chronienia jej - niestety - przed nami.
Odkrywca otrzymał Boston Globe Horn Book Award oraz Costa Award za najlepszą powieść dziecięcą. Jestem przekonana, że książka przypadnie wam do gustu. Ja przy niej świetnie się bawiłam, zapomniałam o świecie na dobrych kilka godzin i przeniosłam się do amazońskiej dżungli wraz z bohaterami. Dajcie jej szansę.
Mam cichą nadzieję, że Poradnia K zdecyduje się na wydanie innych powieści autorki, np. The Wolf Wilder, The Girl Savage, One Christmas Wish.
PREMIERA: 14.03.2018


