Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

środa, 7 listopada 2018

180. Pierwsze słowo, Marta Kisiel

Z twórczością ałtorki - Marty Kisiel, mam styczność dopiero od niedawna. Pod koniec września czytałam jedną z jej nowszych książek. Tym razem w moje ręce wpadł zbiór opowiadań polskiej autorki. Jak wypadły zmagania Kisiel z krótką formą?

Marta Kisiel-Małecka (ur. 18 października 1982 we Wrocławiu) – polska pisarka fantasy, z wykształcenia polonistka. Zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna na łamach internetowego magazynu literackiego „Fahrenheit” (nr 53/2006). W 2010 roku wydawnictwo Fabryka Słów opublikowało jej pierwszą książkę Dożywocie, należącą do serii „Asy Polskiej Fantastyki”. Trzykrotnie została nominowana do Nagrody Zajdla – powieści Nomen omen (2015), Siła niższa (2016) oraz opowiadanie Szaławiła, za które otrzymała nagrodę w 2018 roku. Fani autorki określają ją słowem ałtorka. *

Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni. Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie fikuśnym przedsiębiorstwie. A Oda Kręciszewska w dniu pogrzebu w lustrze dostrzega wąsik swojej matki, co prowadzi ją do podjęcia pewnych niezbyt przemyślanych, ale całkiem udanych życiowych decyzji. W tym tomie opowiadań nie brakuje też postaci już czytelnikom znanych, jak choćby pewnego pisarza o wyglądzie zmiętego muszkietera i jego prywatnego anioła. W bamboszkach. **

Marta Kisiel choć głównie znana jest z powieści, to swe pierwsze kroki w literaturze stawiała właśnie poprzez krótką formę. W 2006 roku zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna, które otwiera Pierwsze słowo. Książka ta zawiera jedenaście opowiadań - z sześcioma z nich mieliśmy okazję zetknąć się już wcześniej (Rozmowa dyskwalifikacyjna, Dożywocie, Nawiedziny, Przeżycie Stanisława Kozika, W zamku tej nocy..., Szaławiła), z kolei pozostałe pięć to, tzw. świeżynki - Katabasis, Jadeit, Miasto motyli i mgły, Cały świat Dawida oraz tytułowe Pierwsze słowo. 


Marta Kisiel poprzez swoje najnowsze dzieło zabiera czytelnika w podróż po swojej wyobraźni, a co za tym idzie - twórczości. Pierwsze słowo to swoisty przegląd jej prób literackich, zabawy z piórem, eksperymentów z jakże chłonnym gatunkiem literackim, jakim jest fantastyka. Kisiel właśnie na fundamencie fantastyki stworzyła jedenaście zróżnicowanych opowiadań, których różni niemalże wszystko - czas, miejsce, bohaterowie, problematyka oraz klimat. Z kolei hasłem przewodnim zbioru opowiadań jest synkretyzm gatunkowy. Autorka z finezją połączyła fantastykę z horrorem, humorem, czy nawet i kryminałem, tworząc dzieła oryginalne. Nie brak tu elementów grozy, groteski, absurdu - oraz stylu retro. Pierwsze, debiutanckie opowiadanie Kisiel pod tytułem Rozmowa dyskwalifikacyjna jest napisane w luźny, niezobowiązujący sposób. Z łatwością można dostrzec elementy humorystyczne. Z kolei następujące po nim Katabasis wywołuje w czytelniku przygnębienie. Kompletnie odbiega klimatem od poprzednika. Dożywocie dla fanów Marty Kisiel będzie niczym miód na serce, bowiem opowiadanie to jest bezpośrednio związane z Lichem, cudownie słodkim aniołkiem w bamboszkach, mającym uczulenie na pierze. Wracamy na początków tej niezwykłej historii, przekraczając wraz z Konradem Romańczukiem próg Lichotki. 

,,Znowu czekam. 
Na pierwszy ruch. 
Pierwszy oddech. 
Pierwszy skowyt.''

Wyjątkowo pozytywne wrażenie zrobiły na mnie kolejne trzy opowiadania. Nawiedziny, Jadeit oraz Przeżycie Stanisława Kozika to moje faworyty owego zbioru. Każde z tych opowiadań posiada zupełnie odmienny klimat. W Nawiedzinach można dostrzec tą pokochaną przez wielu Martę Kisiel, której bronią jest wyjątkowy humor oraz umiejętność wykreowania sytuacji tak absurdalnej, że aż śmiesznej. Wyobrażacie sobie sytuację, w której cnotliwy duch nawiedza burdel? Cóż... Kisiel sobie wyobraziła. Co więcej - nawet to opisała! Jadeit spośród wymienionych wyżej ulubieńców, stanowi numer jeden. W tym niestety krótkim opowiadaniu, ujęło mnie właściwie wszystko. Mglisty klimat, mroczne i przerażające morderstwo, kreacja postaci, sposób w jakim autorka połączyła elementy fantastyki z kryminałem oraz thillerem. Jadeit posiada wielki potencjał, zadatek na pełnowymiarową powieść. Przeżycie Stanisława Kozika przedstawia problem społeczny. Obojętność na jednostkę. Opowiadanie wprowadza czytelnika w nostalgiczny nastrój. Podobny klimat posiada przedostatnie opowiadanie - Cały świat Dawida. Miasto motyli i mgły pomimo magicznego tytułu, nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Podobnie nieco prześmiewcze W zamku tej nocy... Zbiór posiada jeszcze jedną wisienkę: opowiadanie pod tytułem Szaławiła. Z kolei ostatnie, zaledwie dziesięcio-stronicowe opowiadanie Pierwsze słowo porusza niezwykle trudną problematykę, wzrusza ale i zachęca do refleksji.   


Zbiór opowiadań Marty Kisiel zawiera zarówno te lepsze, jak i gorsze dzieła polskiej autorki. Nie wszystkie opowiadania mnie porwały, ale przeczytanie któregoś z nich nie sprawiło mi problemów. Pierwsze słowo to eklektyczny zbiór twórczości gwiazdy polskiej fantastyki, po który warto sięgnąć. Oprawa graficzna zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie, w tekście trudno znaleźć literówki. Całość wykonana ze starannością i zmysłem estetyki. Jak ogólne wrażenia po lekturze? Cóż... coraz bardziej przekonuję się do krótkiej formy. Jak widać, ma ona znacznie więcej do zaoferowania, niż początkowo sądziłam. 

* opis wydawcy 
** opis wydawcy

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!


komentarze

  1. Bardzo mnie cieszy, kiedy w innych recenzjach odnajduję echa moich wrażeń z lektury książki. Piękna recenzja książki zdecydowanie wartej przeczytania :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele słyszałam o tej książce lecz jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą książką. Na pewno przy najbliższej okazji nadrobię zaległości :) pozdrawiam cieplutko :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale to tylko kwestia czasu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam twórczości tej autorki, ale nie wykluczam, że kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ałtorki jeszcze nie miałam okazji nic czytać 😉 Może kiedyś na coś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kojarzę tego tytułu, ale mam nawet na niwgo ochotę :) Może i mnie przekona do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się ta okładka. ♥
    Nie wiem, czy do końca przekonuje mnie zbiór opowiadań, ale bardzo chciałabym poznać twórczość tej autorki, ale może od innej książki. ;)
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  8. Wątpię abym ją przeczytała. Nie mój klimat chociaż "Niebożątko" dobrze mi się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Martę Kisiel wszyscy bardzo chwalą, jej ksiązki nadal przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno już nie czytałam opowiadań, a te zapowiadają się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna okładka, bardzo mnie zachęca do zakupu

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękna okładka. Książkę chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat lubię opowiadania i czytam je bardzo chętnie, a Marta Kisiel od dawna jest na mojej liście must read. Ale jedna rzecz mnie zaskoczyła i nieco zaniepokoiła - czy ja dobrze rozumiem, że z 11 opowiadań, 6 z nich jest z dawnych zbiorów?! Pytam, bo jestem uczulona na pojenie czytelników powtórkami, a akurat wyraźnie widzę, że opowiadanie "Szaławiła" znajduje się w moim wydaniu "Dożywocia"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... :( 6 z 11 opowiadań zawartych w tym zbiorze pojawiło się gdzieś indziej, np. w magazynach literackich. Masz rację -"Szaławiła" znajduje się w drugim, rozszerzonym wydaniu "Dożywocia" z 2017 roku.

      Usuń
  14. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną. :) A krótkie formy często mnie skuszą, zwłaszcza, kiedy mniej czasu na czytanie, a nie chcę odmówić sobie tej przyjemności. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyjemna lektura, dobrze mi się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem po uszy zakochana w tej okładce i stylu Marty Kisiel, więc zakupię tę książkę, ale to nie zmienia faktu, że słyszałam dość niepochlebne opinie, więc poprzeczkę zawieszę bardzo nisko.

    Pozdrawiam,
    Iza Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  17. Czyli każdy może wybrać coś co mu się najbardziej podoba. Znam pióro autorki i oceniam je bardzo wysoko. Chętnie sięgnę po ten zbiór opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka jest fenomenalna! Nie należę do fanek fantastyki, ale po prostu nie mogę oderwać oczu od tej książki! Tak zachęca do przeczytania...

    Zapraszam do siebie na listopadowe premiery: https://hiddenxguns.blogspot.com/2018/11/listopadowe-premiery-na-co-warto-czekac.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest w planach! Wszyscy się tak Kisiel zachwycali, więc kilka miesięcy temu zabrałam się za "Nomen omen"... nie podobało mi się. W sumie to sama nie wiem, co myślę o tej książce - tak czy siak bardziej byłam na NIE niż na TAK. Ale nie poddaje się tak łatwo, jako że uwielbiam zbiory opowiadań to postanowiłam dać Marcie szansę w tej formie, może sie uda :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyznaję się bez bicia, że nic jeszcze nie czytałam tej autorki. Nie wiem, moja koleżanka sobie ją chwali, ale ja sama jakoś boję się po nią sięgnąć :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam jeszcze tej autorki, ale może w przyszłości przeczytam którąś z jej książek? :)
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przepadam za formą opowiadań, ale trzeba przyznać, że i opis i woja recenzja brzmią naprawdę przekonująco. Poza tym to fantastyka. Fantastyki nigdy dość ;>

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba nie jestem fanką opowiadań, rzadko które mnie przekonuje. Ta książka nawet obiła mi się o uszy, ale jak na razie najbardziej podoba mi się okładka. :P
    Pięknie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurczę, a ja jakoś nie jestem fanką Pani Kisiel. Czytałam "Dożywocie" i nie rozumiem zachwytów :/
    Dlatego też raczej nie sięgnę po ten zbiór.

    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz spotykam się z tą autorką, ale z przyjemnością poznam jej opowiadania. Wszystko wskazuje na to, że idealnie trafiają w mój gust. A ta okładka jest wręcz kusząca.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Również uważam, że warto po nią sięgnąć, jak zresztą po wszystko spod pióra autorki <3

    OdpowiedzUsuń
  27. nie słyszałam o tej pozycji :) jednak zaintrygowałaś mnie, choć stosunkowo rzadko sięgam po opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam twórczość tej Autorki, opowiadań jeszcze nie czytałam, ale to kwestia czasu:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń